Dane diagnostyczne – przepisy, wymagania i niezbędne narzędzia

Dane diagnostyczne: przepisy, wymagania, niezbędne narzędzia Adobe Stock – AlexZlat

W dzisiejszym coraz bardziej zdigitalizowanym świecie istotną rolę odgrywają dane – dostęp do nich, możliwość ich gromadzenia czy analizowania. W branży warsztatów motoryzacyjnych szczególnie ważny jest dostęp do wszelkiego rodzaju danych i funkcji diagnostycznych, bez których całościowa diagnostyka współczesnych modeli jest praktycznie niemożliwa. Na szczęście są odpowiednie przepisy i rozwiązania, dzięki którym również niezależne warsztaty mogą korzystać z tego typu danych producentów pojazdów.

  • Warsztaty niezależne, będą mogły uzyskać dostęp do niezbędnych danych technicznych i przeprowadzać czynności serwisowe aut, które znajdują się na gwarancji. 
  • Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/48/UE nakłada na producentów pojazdów obowiązek udostępniania niezbędnych informacji technicznych i oprogramowania diagnostycznego niezależnym serwisom.
  • Chęć korzystania z danych fabrycznych będzie wymagała wcześniejszej rejestracji warsztatu w odpowiednim serwisie internetowym producenta pojazdu. 

Współczesne modele, coraz bardziej naszpikowane elektroniką, stanowią dziś spore wyzwanie dla mechaników samochodowych. Nawet najbardziej doświadczeni i uzdolnieni nie będą w stanie przeprowadzić wszystkich wymaganych czynności serwisowych, jeśli nie będą mieli dostępu do odpowiednich narzędzi, np. umożliwiających odczytanie kodu usterki, nie mówiąc już o tak skomplikowanych czynnościach jak kalibracja systemów wspomagania kierowcy. Dlatego też dostęp do odpowiednich danych serwisowych jest niezbędny, żeby móc przeprowadzić całościową diagnostykę samochodu. Przez lata stanowiło to skuteczną barierę, która sprawiała, że niezależne warsztaty nie były w stanie rywalizować na tym polu z autoryzowanymi serwisami, które miały praktycznie nieograniczony dostęp do takich funkcjonalności, a tym samym monopol na serwisowanie samochodów na gwarancji.

Przepisy bardziej przychylne niezależnym serwisom

Dziś jednak sytuacja wygląda dużo lepiej z perspektywy niezależnych serwisów. Dzięki zmienionym przepisom na terenie Unii Europejskiej również warsztaty niezależne, po spełnieniu określonych wymagań, mogą uzyskać dostęp do niezbędnych danych technicznych i przeprowadzać czynności serwisowe aut, które znajdują się na gwarancji.

Jak wyjaśnia Marcin Rozner, dyrektor marketingu i zarządzania produktem w firmie Hella, dostęp do informacji dotyczących naprawy pojazdów został po raz pierwszy uregulowany w 2008 r. przez Rozporządzenie Komisji Europejskiej 692/2008. Obecnie obowiązująca regulacja 858/2018 w artykule 61 określa jasno: „Producenci zapewniają niezależnym podmiotom nieograniczony, znormalizowany i niedyskryminujący dostęp do informacji z OBD pojazdu, diagnostyki i innych urządzeń i narzędzi, w tym pełne odniesienia i dostępne pliki do pobrania odnośnego oprogramowania i informacji dotyczących naprawy i konserwacji pojazdów”. 

– Taki zapis w zasadzie uniemożliwia producentom pojazdów ograniczanie dostępu do danych. Nie oznacza to jednak, że dane mają zostać udostępnione w sposób miły i przyjemny. Każdy warsztat, który chce uzyskać dostęp do danych producenta samochodu, jest zobligowany do przejścia procedury rejestracji na portalu producenta pojazdu. Swoiste konto warsztatu samo w sobie jest bezpłatne, a jego założenie nie jest ekstremalnie trudne, jednak proces rejestracji może być dość skomplikowany i czasochłonny, a pobranie samych informacji jest już odpłatne – doprecyzowuje Marcin Rozner (Hella).

Również Jakub Odziemczyk, specjalista ds. szkoleń i wsparcia technicznego w firmie Sosnowski, podkreśla, że w Unii Europejskiej istnieją przepisy, które mają na celu umożliwienie niezależnym serwisom dostęp do danych diagnostycznych i naprawczych. W 2010 r. została wprowadzona Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/48/UE, która nakłada na producentów pojazdów obowiązek udostępniania niezbędnych informacji technicznych i oprogramowania diagnostycznego niezależnym serwisom. Dostęp do takich danych w większości przypadków jest płatny, poprzez wykupienie odpowiednich abonamentów, np. na godzinę dzień lub miesiąc.

Wspomniane wyżej przepisy obligują producentów samochodów do udostępniania wszystkim warsztatom, które spełnią odpowiednie wymagania, na swoich portalach internetowych niezbędnych danych technicznych, które są wymagane do przeprowadzania czynności diagnostycznych, kontroli i ewentualnych napraw. Nie jest to wprawdzie dostęp bezpłatny i w pełni swobodny, jednak producenci nie mogą już teraz odmówić udostępnienia takich danych, co dość radykalnie zmienia zasady gry na rynku napraw samochodowych.

Pass-Thru i niezbędne wymagania

– W przypadku dostępu do standardowych informacji o pojeździe czy procedurach naprawczych warsztat nie musi spełniać żadnych specjalnych wymagań prawnych. Każdy warsztat posiadający sprawny i nieprzestarzały komputer PC może założyć konto na portalu producenta samochodu i za ustaloną stawkę za godzinę przeglądać czy pobierać instrukcje napraw, schematy elektryczne bądź inne potrzebne dane techniczne. Nieco inaczej wygląda sprawa diagnostyki pojazdów za pomocą tak zwanego Pass-Thru. W tej kwestii producenci pojazdów mogą wymagać podania przez warsztat dodatkowych informacji czy spełnienia dodatkowych warunków, aby otrzymać np. autoryzację do diagnostyki systemów bezpieczeństwa – tłumaczy Marcin Rozner (Hella)

W tym miejscu warto przypomnieć, czym jest protokół Pass-Thru i dlaczego jest on tak istotny z punktu widzenia nieautoryzowanych warsztatów samochodowych. Jest to potocznie używane określenie standardu komunikacyjnego SAE J2534, dzięki któremu niezależne serwisy mogą korzystać z oprogramowania i dokumentacji dostępnych na serwerach producentów aut. Standard ten określa dokładnie kwestie dostępu oraz transferu danych, który muszą zapewniać producenci aut.

Testery diagnostyczne z funkcją Pass-Thru oferują bezpośredni dostęp do wszystkich potrzebnych funkcji diagnostycznych, serwisowych i przeglądowych dla pojazdów spełniających wymogi normy Euro 5 i 6, które muszą być ustawowo udostępniane przez producentów samochodów. Tym samym oznacza to możliwość wykorzystania fabrycznego oprogramowania diagnostycznego w niezależnym warsztacie samochodowym.

Tester diagnostyczny z funkcją Pass-Thru umożliwia ponadto:

  • programowanie i aktualizację sterowników,
  • kodowanie i adaptację systemów i podzespołów,
  • aktywację elementów wykonawczych,
  • podgląd parametrów technicznych,
  • dostęp do instrukcji serwisowych,
  • dostęp do instrukcji usuwania typowych usterek,
  • odczyt i kasowanie kodów usterek,
  • dostęp do historii serwisowej danego modelu,
  • zadawanie pytań bezpośrednio producentowi auta.

Dzięki powyższym funkcjonalnościom każdy warsztat może zyskać podobne możliwości serwisowe, jakie oferują autoryzowane serwisy obsługi. Warto jednak podkreślić, że w zależności od producenta dostęp do wymienionych powyżej funkcji może się nieco różnić zakresem. Przykładowo, możemy mieć dostęp do danych technicznych, aktualizacji i przeprogramowania sterowników, natomiast diagnostyka możliwa będzie do wykonania tylko za pomocą testera fabrycznego. Wprawdzie możliwość pozyskiwania danych za pośrednictwem funkcji Pass-Thru jest prawem ogólnie dostępnym, z którego w teorii może korzystać każdy warsztat, jednak taki dostęp jest uwarunkowany pewnymi wymaganiami: sprzętowymi oraz proceduralnymi.

– Wymagania techniczne, sprzętowe i prawne, które musi spełnić warsztat samochodowy, aby móc korzystać z dostępu do danych fabrycznych związanych z diagnostyką, mogą się różnić w zależności od jakiego producenta chcemy uzyskać dane. Podstawowymi warunkami technicznymi jest komputer z systemem Windows i dostępem do internetu. Jeżeli potrzebujemy dodatkowo dostępu do diagnostyki, warsztat musi posiadać tester diagnostyczny z opcją Pass-Thru (np. Mahle SmartThru) – podsumowuje Jakub Odziemczyk (Sosnowski).

Niezbędna rejestracja i opłaty

Chęć korzystania z danych fabrycznych będzie wymagała wcześniejszej rejestracji warsztatu w odpowiednim serwisie internetowym producenta pojazdu. W zależności od producenta, ale i poziomu dostępu, od warsztatu mogą być wymagane różne dokumenty: od potwierdzających prowadzenie serwisu po różne certyfikaty i zaświadczenia, np. o ukończeniu niezbędnych szkoleń. Z reguły podstawowy dostęp do danych fabrycznych można uzyskać natychmiast, natomiast na dostęp do wszystkich funkcjonalności czasami trzeba poczekać nawet kilka tygodni.

Każdy warsztat, który chce uzyskać dostęp do danych producenta samochodu, jest zobligowany do przejścia procedury rejestracji na portalu producenta pojazdu. Swoiste konto warsztatu samo w sobie jest bezpłatne, a jego założenie nie jest ekstremalnie trudne, jednak proces rejestracji może być dość skomplikowany i czasochłonny, a pobranie samych informacji jest już odpłatne. 

Marcin Rozner
Dyrektor marketingu
i zarządzania produktem Hella

Poza zakupem niezbędnych urządzeń peryferyjnych warsztat musi również uiszczać opłaty za samo korzystanie z oprogramowania fabrycznego lub dostęp do danych technicznych. W tym zakresie nie ma jakiegoś wspólnego standardu czy cennika, który obowiązywałby wszystkich producentów. Zazwyczaj warsztaty mają możliwość osobnego wykupu dostępu do danych diagnostycznych, aktualizacji czy przeprogramowania sterownika. Dostęp może mieć formę ograniczoną czasowo (np. do określonej liczby godzin, dni czy miesięcy) lub obowiązywać dla pojedynczego pojazdu przez kilka dni.

– W większości przypadków płatność za dostęp do danych musi zostać uiszczona wcześniej, a warsztat może wybrać dostęp godzinny, dzienny, miesięczny czy nawet roczny. Opłaty te nie mogą zniechęcać do korzystania z dostępu do takich informacji – tak określa kwestię płatności powyższe rozporządzenie – tłumaczy Marcin Rozner (Hella)– Dla popularnych w Polsce marek opłata za jedną godzinę korzystania z informacji technicznych wynosi 7 euro. W przypadku diagnostyki Pass-Thru opłaty za poszczególne usługi diagnostyczne mogą być pobierane jak w powyższym przypadku zgodnie z ilością wykorzystanego na diagnostykę czasu, ale również mogą być powiązane z rodzajem czynności, jaką wykonujemy (np. kodowanie sterownika).

Jakub Odziemczyk (Sosnowski) zwraca uwagę, że niestety nadal funkcjonują w obiegu nielegalne wersje oprogramowania diagnostycznego, zarówno dla samochodów osobowych, jak i ciężarowych. Jest to niestety dość powszechny proceder, ponieważ wiele warsztatów i mechaników szuka sposobu na oszczędność kosztów związanych z zakupem drogiego oryginalnego oprogramowania diagnostycznego.

– Używanie takiego oprogramowania diagnostycznego jest nielegalne i może prowadzić do konsekwencji prawnych dla użytkownika, w tym do grzywien i kar. Dodatkowo może prowadzić do uszkodzenia sterowników elektronicznych lub dawać fałszywe wyniki – ostrzega przedstawiciel firmy Sosnowski.

Warto bowiem pamiętać, że każde podłączenie testera diagnostycznego do sterownika auta jest przez sterownik rejestrowane. W przypadku pojawienia się ewentualnych problemów po wykonaniu czynności serwisowych możliwe jest wykrycie, że zostało użyte nielegalne oprogramowanie. Ponadto pirackie kopie oprogramowania z reguły nie mają danych dotyczących najnowszych modeli.

Jakub Odziemczyk SosnowskiNiestety nadal funkcjonują w obiegu nielegalne wersje oprogramowania diagnostycznego, zarówno dla samochodów osobowych, jak i ciężarowych. Używanie takiego oprogramowania jest nielegalne i może prowadzić do konsekwencji prawnych dla użytkownika, w tym do grzywien i kar. Dodatkowo może prowadzić do uszkodzenia sterowników elektronicznych lub dawać fałszywe wyniki.

Jakub Odziemczyk
Specjalista ds. szkoleń i wsparcia technicznego
Sosnowski

Dostęp do danych w warsztatach wielomarkowych

Procedura rejestracji, opłaty, nauka odpowiednich systemów sprawia, że korzystanie z funkcjonalności testerów Pass-Thru może rodzić pewne problemy. Jednak prawdziwe wyzwania pojawiają się dopiero wówczas, gdy niezależny warsztat chciałby prowadzić naprawy aut wielu różnych marek i korzystać do tego celu z funkcji Pass-Thru. W teorii powinien on podpisać umowę z każdym z producentów osobno. 

– W przypadku warsztatów wielomarkowych, które obsługują pojazdy różnych marek, niezbędne jest uzyskanie dostępu do danych fabrycznych od każdego producenta oddzielnie, z którym ma się do czynienia. Nawet w przypadku koncernów posiadających więcej niż jedną markę prośbę o dostęp do takich informacji musi być wysyłana oddzielnie do każdej z marek – wyjaśnia Jakub Odziemczyk (Sosnowski).

Jest to więc duże wyzwanie dla mechaników z tego względu, że każdy producent samochodów ma z reguły inny system obsługi i diagnozowania. To sprawia, że trzeba nauczyć się jego specyfiki i korzystania z różnych systemów.

– Jeżeli warsztat chce korzystać z danych udostępnianych bezpośrednio przez producentów pojazdów, to nie ma innego wyjścia niż zarejestrowanie się na każdym z portali z osobna – dodaje Marcin Rozner (Hella). – Alternatywę stanowi m.in. oprogramowanie HGS Data, w którym znajdziemy instrukcje napraw, schematy elektryczne, procedury serwisowe czy nawet gotowe plany poszukiwania usterek oparte na symptomach dla wielu marek i modeli samochodów osobowych.

Testery diagnostyczne są dziś niezbędnym narzędziem w warsztatach samochodowych, bez którego naprawa i serwisowanie nowoczesnych modeli są często niemożliwe. Dzięki funkcji Pass-Thru stały się one swego rodzaju bramką umożliwiającą pobranie niezbędnych danych diagnostycznych, dzięki którym niezależne serwisy samochodowe przynajmniej w teorii mogą rywalizować o klienta z serwisami ASO jak równy z równym. 

O Autorze

Wojciech Traczyk

Redaktor miesięcznika „autoEXPERT”

Tagi artykułu

Zobacz również

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę