Klient przyjeżdża do warsztatu z problemem: silnik pracuje nierówno, zużycie paliwa wzrosło, a auto trudniej się uruchamia. Diagnostyka wskazuje na zużyte świece zapłonowe. Mechanik staje więc przed wyborem – zamontować standardowe świece niklowe za 20 zł, czy może zainwestować w droższe świece z metali szlachetnych, które kosztują nawet 80–100 zł za sztukę?