Nieznośne drgania

Maciej Blum
5.2.2015
Reklama
Reklama

Jednym z najczęstszych problemów związanych z tarczami hamulcowymi są ich drgania. Mają one kilka źródeł, z których główne to nieprawidłowy montaż oraz przegrzanie.

Wibracje odczuwalne podczas hamowania oraz jednoczesne drganie pedału hamulca sygnalizują, że tarcze hamulcowe z jakiegoś powodu zostały odkształcone, co oznacza, że ich bicie osiowe zwiększyło się ponad dopuszczalne normy.

Błąd człowieka

Reklama

Powodów deformacji tarcz hamulcowych może być wiele. Marek Warmus, doradca techniczny ATE, objaśnia, że problemy mogą powstać już na etapie projektowania tarcz hamulcowych do konkretnego pojazdu, jak i w procesie samej produkcji. Tarcze hamulcowe ze względu na swoją masę (jednoczęściowa tarcza to nawet ponad 8 kg) mogą ulec deformacji podczas niewłaściwego transportu, składowania w magazynach i samej dostawy do klienta docelowego. Jednak najczęstsze przyczyny deformacji tarcz hamulcowych wynikają niestety z:

  • błędu montażu, niezgodnego z instrukcją serwisową montażu,
  • niewłaściwego serwisu układów hamulcowych nawet tylko eksploatacyjnego,
  • nieprzestrzegania momentów dokręcania śrub mocujących, a najczęściej samych kół.

Nie sposób pominąć jednocześnie deformacji tarcz hamulcowych, których powodem bywa forma eksploatacji samochodu, dla przykładu: przekroczenie dopuszczalnej, bezpiecznej temperatury pracy tarczy hamulcowej, nagłe schłodzenie rozgrzanej tarczy hamulcowej, brak wentylacji/schłodzenia tarcz hamulcowych po wykonaniu serii mocnych hamowań.

Również zły dobór elementów, jak tarcza hamulcowa i klocek hamulcowy, ma wpływ na współczynnik tarcia, który z kolei będzie rzutował na drogę hamowania i temperaturę tej pary trącej.

Usterki techniczne

Powiązane firmy

Reklama

Pamiętajmy, że efekt „bicia” podczas hamowania wskazuje na tarcze jako źródło problemu. Niestety diagnostyka i wnikliwe zbadanie problemu wskazuje często na uszkodzenie elementów zawieszenia, usterki elementów układu kierowniczego, łożysk kół, złą geometrie kół, źle wyważone koła lub nawet źle dobrane felgi do konkretnego pojazdu i np. zły wymiar ET felgi.

Kamil Dąbrowski, product manager z Magneti Marelli, rozszerza zagadnienie pojawienia się deformacji tarcz hamulcowych o kolejne czynniki. Według niego znaczący wpływ na kondycję tych elementów ma niesprawność układu prowadzącego koło samochodu, np. luzy łożysk koła, niewyważone koło samochodu, bicie piasty koła spowodowane uszkodzeniem mechanicznym. Powoduje to powstawanie różnic grubości powierzchni tarczy hamulcowej poprzez bicie osiowe. Do czynników wpływających na deformację tarczy zaliczyć można również niesprawność innych podzespołów układu hamulcowego, takich jak tłoczki zacisków, które mogą się blokować, czy też niska jakość tarcz oraz klocków hamulcowych. Ważną kwestią jest wspomniana już wcześniej temperatura robocza tarczy, która powinna uwzględniać pracę tarczy w temperaturach 600–700°C. Zbyt cienkie tarcze hamulcowe mają zbyt małą pojemność cieplną, co podczas intensywnego hamowania może doprowadzić do ich przegrzania, a w rezultacie deformacji. Bardzo częstą przyczyną deformacji tarczy jest nagła zmiana jej temperatury, przykładowo podczas wjechania w kałużę na drodze, gdy tarcza jest nagrzana.

Jak zapobiegać?

Przy większych pojazdach tarcze hamulcowe są wentylowane wewnętrznie pomiędzy dwiema płaszczyznami ciernymi (styk z klockiem). Jak twierdzi Marcin Kiełczewski, doradca ds. układów hamulcowych w firmie Bosch, zapewnienie właściwego przepływu powietrza przez układ hamulcowy odpowiada za prawidłowe chłodzenie tarcz (w zderzakach i nadkolach są odpowiednie kanały doprowadzające powietrze na tarcze hamulcowe). Im większa tarcza (średnica, powierzchnia cierna pomiędzy tarczą a klockiem), tym energia jest rozpraszana na większej powierzchni i dzięki temu tarcza ma niższą temperaturę. Także niebagatelny wpływ na zachowanie tarcz hamulcowych przy wysokich temperaturach pracy mają materiały, z jakich są one wykonane. W sportach motorowych stosuje się tarcze kompozytowe. Mają one dużo niższy współczynnik tarcia, niższą efektywność w niskich temperaturach, ale nagrzewają się one do 400–450°C.

Artykuł ukazał się w czasopiśmie
Reklama

O Autorze

Maciej Blum

Redaktor naczelny miesięcznika „autoEXPERT”

Tagi artykułu

Zobacz również

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę
Reklama