Mechanik rzadko bywa zaskoczony. Widział już zbyt wiele. A jednak kiedy klient przyjeżdża z silnikiem dławiącym się na każdym tysiącu obrotów i pyta, czy „to coś poważnego” ‒ odpowiedź bywa bolesna. Nie dlatego, że usterka była trudna do przewidzenia. Właśnie dlatego, że była całkowicie do przewidzenia.