Bogdan Kruk
Redaktor
autoEXPERT
Redaktor miesięcznika „autoEXPERT”
Pierwsze elektroniczne systemy wspomagania parkowania miały proste zadanie: zmierzyć odległość od przeszkody i ostrzec kierowcę sygnałem dźwiękowym, który przyspieszał w miarę zbliżania się do przeszkody.
Przez ponad sto lat każdy samochód opierał się na tej samej zasadzie: mechanicznym połączeniu kierownicy z przekładnią kierowniczą. Dziś rozwiązanie to odchodzi do historii.
Jeszcze kilka lat temu o możliwościach samochodu elektrycznego decydowały przede wszystkim pojemność akumulatora i moc napędu. Dziś coraz większe znaczenie ma coś mniej widocznego – zarządzanie temperaturą.
BMW Neue Klasse, Mercedes MMA i Volkswagen CMP i MEB+ – nowe platformy elektryczne OEM trafiają do produkcji seryjnej.
Megawatowe ładowanie przestaje być technologią zarezerwowaną dla transportu ciężkiego. Wkracza do samochodów osobowych i zmienia sposób myślenia o elektromobilności, diagnostyce oraz infrastrukturze serwisowej.
Volkswagen wprowadza do europejskiej oferty pierwszy samodzielnie opracowany i seryjnie produkowany napęd typu full hybrid – układ hybrydowy o architekturze szeregowo-równoległej, powstały we współpracy z firmą Schaeffler.
Od 2024 r. zaawansowane systemy wspomagania kierowcy ADAS stanowią obowiązkowe wyposażenie nowych pojazdów w Unii Europejskiej. Rosnąca liczba pojazdów wyposażonych w systemy ADAS na polskich drogach to nie tylko krok w stronę poprawy bezpieczeństwa, lecz także poważne wyzwanie dla warsztatów i diagnostów.
Kiedy mechanik otrzymuje zgłoszenie dotyczące braku mocy przy niskich obrotach lub opóźnionej reakcji na wciśnięcie pedału przyspieszenia w nowoczesnym pojeździe typu mild hybrid, przyczyną nie musi być sama turbosprężarka.
Wtryskiwacz Common Rail pracuje przy ciśnieniach przekraczających 2000 barów, realizuje kilka faz wtrysku paliwa podczas jednego cyklu spalania i funkcjonuje z tolerancjami rzędu jednego mikrometra (µm) – mniejszymi niż jedna pięćdziesiąta grubości ludzkiego włosa.
Nielegalny handel czynnikami chłodniczymi przestał być zjawiskiem marginalnym. Do warsztatów wciąż trafiają oferty taniego R134a – bez dokumentów, często w jednorazowych butlach.