Zimowy test ADAC: ile realnie tracą na zasięgu rodzinne elektryki na autostradzie?
Freepik_frimufilmsAutostrada, 0°C i prędkości typowe dla długiej trasy – w takich warunkach ADAC sprawdził, jak rodzinne samochody elektryczne radzą sobie zimą. W teście 14 modeli z zasięgiem WLTP powyżej 500 km porównano realny zasięg, pobór prądui i efektywność ładowania podczas krótkich postojów.
Niska temperatura i wysoka prędkość to dla samochodów elektrycznych jeden z najbardziej wymagających scenariuszy: rośnie zużycie energii, a wydajność baterii i moc ładowania spadają. ADAC, po zeszłorocznych badaniach skupionych na najdroższych modelach z największymi akumulatorami, w tegorocznej edycji przyjrzał się rynkowi szerzej. Do testu wybrano samochody, które poza wysokim zasięgiem WLTP oferują przestrzeń i funkcjonalność wymaganą w segmencie rodzinnym i turystycznym.
14 modeli na autostradzie A9 w laboratorium
Do prób trafiło 14 samochodów: Audi A6 Avant e-tron, BMW i5 Touring, BYD Sealion 7, Hyundai Ioniq 5, Kia EV6, Mercedes EQE SUV, Opel Grandland Electric, Polestar 4, Porsche Macan, Škoda Elroq, Smart #5, Tesla Model Y, Volvo EX90 oraz VW ID.7 Tourer. Warunkiem była nie tylko wartość WLTP co najmniej 500 km, ale też wynik minimum 3,0 w ocenie ADAC dla grupy docelowej „rodzinnej”.
Testy wykonano w Laboratorium Testowym ADAC, w warunkach pozwalających wyeliminować wpływ pogody czy natężenia ruchu. Inżynierowie zarejestrowali realny przebieg trasy autostradowej A9 (symulacja przejazdu Monachium–Berlin) i odtworzyli go na stanowisku badawczym – z uwzględnieniem wzniesień, zjazdów i realistycznych zmian obciążenia.
Maksymalnie 20 minut na postój
Wszystkie auta jechały w identycznym profilu prędkości, przy temperaturze zewnętrznej 0°C. Kluczowym elementem scenariusza była logika postojów: ADAC przyjął, że pojedynczy postój na ładowanie powinien trwać maksymalnie 20 minut, a potrzebną liczbę przystanków wyliczano na podstawie pomiarów.
Wnioski są jednoznaczne: w zimie, przy prędkościach autostradowych, żaden z testowanych modeli nie przejechałby około 580 km bez doładowania. W praktyce większość rodzinnych samochodów elektrycznych na takiej trasie potrzebuje, co najmniej dwóch krótkich postojów. Wyjątkiem okazały się Audi A6 oraz Smart #5 – według metodologii ADAC to jedyne auta, które osiągają cel z jednym 20-minutowym ładowaniem.
Audi A6 wygrywa z 300 km doładowanego zasięgu
Najlepszy wynik uzyskało Audi A6 Avant e-tron (Performance). ADAC odnotował tu relatywnie niskie zużycie 23,2 kWh/100 km i realny zasięg 441 km w zimnych warunkach autostradowych. Po 3 godz. 49 min jazdy ze średnią 116 km/h konieczna była przerwa na ładowanie, a w 20 minut auto „dobrało energię” na kolejne 300 km – najwięcej w całej stawce, co podkreśla przewagę rozwiązań 800-woltowych w odpowiednich warunkach.
Ciekawie wypada porównanie z bezpośrednim rywalem: BMW i5 Touring w w powyższym zestawieniu zostało ocenione jako wyraźnie słabsze – przejechało o około 90 km mniej i zużyło o 2,4 kWh/100 km więcej, a 20 minutowe doładowanie energii umożliwiło jedynie pokonanie dodatkowych 184 km (o 115 km mniej niż Audi).
Smart #5: szybkie ładowanie, ale wysokie zużycie
Z kolei Smart #5 zwrócił uwagę bardzo dobrym tempem ładowania, choć okupionym wysokim poborem energii. Producent deklaruje do 400 kW mocy ładowania, ale w teście ograniczeniem była infrastruktura (ładowarka maksymalnie 300 kW – scenariusz uznany przez ADAC za realistyczny dla autostrad).
Mimo tego wynik 10–80% w 17 min 16 sek. mieścił się w obietnicach marki, a w 20 minut Smart uzyskał 264 km doładowanego zasięgu. Jednocześnie zużycie w teście było wysokie – 28,9 kWh/100 km, co ADAC wiąże między innymi z masą i aerodynamiką.
Wyniki zimowego testu zasięgów elektryków
| Samochód | Zasięg w teście (km) | Zasięg WLTP (km) | Zużycie w teście (kWh/100 km) | Zużycie WLTP (kWh/100 km) | Doładowany zasięg (km) w 20 min |
|---|---|---|---|---|---|
| Audi A6 Avant e-tron (wersja performance) | 441 | 719 | 23,2 | 14,9 | 300 |
| Tesla Model Y Premium AWD | 406 | 600 | 22,2 | 15,9 | 194 |
| Polestar 4 LR SM | 369 | 600 | 27,2 | 18,1 | 199 |
| Smart #5 | 361 | 590 | 28,9 | 18,4 | 264 |
| Volswagen ID.7 Tourer Pro | 360 | 593 | 23,3 | 14,7 | 203 |
| Volvo EX90 Twin Motor AWD | 360 | 611 | 31,6 | 20,9 | 175 |
| BMW i5 Touring eDrive40 | 351 | 602 | 25,6 | 15,4 | 184 |
| Opel Grandland Electric 97 kWh | 332 | 666 | 27,5 | 18,2 | 153 |
| Porsche Macan | 332 | 617 | 28,9 | 17,7 | 214 |
| Mercedes-Benz EQE SUV 350+ | 331 | 550 | 30,0 | 20,6 | 185 |
| Hyundai IONIQ 5 84 kWh RWD | 325 | 570 | 27,1 | 16,0 | 231 |
| Skoda Elroq 85 | 315 | 554 | 25,5 | 15,7 | 167 |
| Kia EV6 84 kWh RWD | 311 | 560 | 28,2 | 16,9 | 222 |
| BYD Sealion 7 Excellence AWD | 293 | 502 | 35,3 | 21,9 | 161 |
Tesla najoszczędniejsza, ale z mniejszą baterią
Pod względem efektywności energetycznej najlepiej wypadła Tesla Model Y: mimo napędu AWD zużywała 22,2 kWh/100 km. ADAC zauważa jednak, że w porównaniu z Audi (i rozwiązaniami 800 V) Tesla ma mniejszy akumulator (ok. 82 kWh) i słabsze tempo uzupełniania energii w ramach 20-minutowego limitu. Zaznaczono również, że w realnej podróży nieco dłuższy postój rzędu 25–30 minut mógłby wystarczyć, by Model Y dopiął przejazd – ale taka modyfikacja zaburzałaby porównywalność wyników.
MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ TAKŻE
BYD i Volvo na końcu z powodu wysokiego zużycia
Na drugim biegunie znalazł się BYD Sealion 7 AWD Excellence, który zanotował zużycie aż 35,3 kWh/100 km – najsłabszy rezultat w zestawieniu. ADAC podkreśla, że tak wysoki pobór trudno tłumaczyć wyłącznie napędem na cztery koła i wskazuje na potencjał dalszej optymalizacji zarządzania baterią w niskich temperaturach.
Wysoko w zużyciu uplasowało się też Volvo EX90 z wynikiem 31,6 kWh/100 km; tutaj wpływ mają przede wszystkim gabaryty i aerodynamika, a przyzwoity zasięg na jednym ładowaniu (około 360 km) to w dużej mierze zasługa bardzo dużej baterii (107 kWh).
Różnice między architekturami 400 V i 800 V
ADAC złożył ocenę końcową z trzech elementów: zasięgu (50%), doładowania w 20 minut (25%) i zużycia (25%). W praktyce wyniki podświetlają różnice między architekturami 400 V i 800 V: doładowywany w 20 minut dystans wahał się w stawce od ok. 150 do 300 km, a najlepsze wartości osiągały auta z 800 V (m.in. Audi i Smart). Jednocześnie ADAC wskazuje, że także w architekturze 400 V możliwe są bardzo dobre wyniki – przykładem jest VW ID.7 Tourer Pro, jako jedyny w grupie 400 V z doładowaniem energii na ponad 200 km w 20 minut.
Kombi korzystają na aerodynamice, SUV-y płacą wyższym zużyciem
Test pokazał jak duże znaczenie ma typ nadwozia. W segmencie rodzinnym dominują dziś elektryczne SUV-y, które przy autostradowych prędkościach płacą większym oporem powietrza – co widać po wynikach zużycia m.in. dla BYD Sealion 7, Mercedesa EQE SUV czy Volvo EX90 (co najmniej 30 kWh/100 km). Kombi – w tej grupie reprezentowane przez Audi A6, BMW i5 oraz VW ID.7 – korzystają na aerodynamice, co pomaga zwłaszcza zimą.
Oceny końcowe: Audi i Tesla na podium
W podsumowaniu ADAC nie przyznał oceny „bardzo dobra” żadnemu modelowi w tak trudnym scenariuszu, ale najbliżej była A6 Avant e-tron. Tesla Model Y zajęła drugie miejsce z oceną „dobrą”, a większość pozostałych samochodów (od VW ID.7 po Opla Grandland) uzyskała „wynik zadowalający".
Najsłabiej wypadły Volvo EX90 i BYD Sealion 7, ocenione jako wystarczające głównie z powodu wysokiego zużycia energii. ADAC zwraca też uwagę na kontekst kosztowy: niskie zużycie to nie tylko lepszy wynik w teście, ale też realnie niższe wydatki w trasie – w skrajnym porównaniu energia zużyta przez BYD na tym samym dystansie może kosztować więcej niż w oszczędnej Tesli.
Źródło: ADAC









