Prawo UE o flotach może przyspieszyć ich elektryfikację. Pod jednym warunkiem

Floty firmowe a cele elektryfikacji UE w 2030 r. Freepik

Nowe unijne rozporządzenie dotyczące elektryfikacji flot dużych przedsiębiorstw może zapewnić blisko 60% sprzedaży pojazdów elektrycznych wymaganej od producentów do 2030 roku – ale tylko wtedy, gdy cele zostaną odpowiednio zaostrzone. Organizacja Transport & Environment (T&E) alarmuje, że propozycja Komisji Europejskiej w obecnym kształcie jest zbyt zachowawcza.

Analiza T&E pokazuje, że przy podniesieniu celów elektryfikacji flot do 69% i wykluczeniu z rozliczeń hybryd plug-in (PHEV) sektor korporacyjny mógłby wygenerować sprzedaż około 2 milionów nowych pojazdów elektrycznych rocznie. Tymczasem propozycja Komisji Europejskiej zakłada zaledwie 45-procentowy średni udział aut elektrycznych w nowych rejestracjach dużych firm – co, według T&E, przełożyłoby się jedynie na 37% wolumenu ZEV potrzebnego producentom do realizacji unijnych celów ograniczenia emisji CO2.[1]

Problem tkwi w samej konstrukcji przepisów. Zgodnie z proponowanymi zapisami jedynie sześć państw członkowskich – Niemcy, Włochy, Austria, Irlandia, Luksemburg i Holandia – zobowiązałoby duże firmy[2] do szybszej elektryfikacji niż cały rynek samochodowy. W pozostałych 21 krajach rejestracje flotowe pozostawałyby na poziomie równym lub niższym od ogólnego rynku EV. Floty korporacyjne, zamiast ciągnąć rynek w górę, poruszałyby się w jego ogonie.

Belgijski przykład pokazuje, jak skuteczna może być właściwa polityka podatkowa. Po reformie fiskalnej z 2021 roku, która stopniowo wycofała odpisy amortyzacyjne dla aut spalinowych i hybryd plug-in, udział samochodów elektrycznych w rejestracjach korporacyjnych osiągnął w 2025 roku poziom 54%. Dla porównania – w Niemczech, gdzie nie wprowadzono analogicznych zmian, EV stanowiły zaledwie 19% rynku flotowego.[3]

Przy podniesieniu celu do 69%[4] udziału aut wyłącznie elektrycznych największe przyrosty sprzedaży EV odnotowałyby BMW (wzrost o 72 punkty procentowe), Volkswagen (61%) i Volvo (59%). Europejscy producenci mogliby łącznie sprzedać do 1,9 miliona dodatkowych pojazdów elektrycznych w 2030 roku[5] – dla porównania, to niemal czterokrotność rocznej produkcji układów napędowych w zakładzie VW w Wolfsburgu. Utrzymanie obecnego celu na poziomie 45% ograniczyłoby ten efekt do maksymalnie 1,2 miliona dodatkowych EV.

Warto dodać, że 74% wszystkich nowych korporacyjnych pojazdów elektrycznych zarejestrowanych w UE w 2025 roku jest już produkowanych w Europie.[6] Komisja Europejska proponuje ponadto, aby wszelkie formy krajowego wsparcia finansowego dla samochodów służbowych były uzależnione od warunku produkcji w UE – co dodatkowo wzmocniłoby lokalny przemysł i rynek pracy.[7]

Rozporządzenie obejmuje tzw. duże firmy, czyli podmioty spełniające co najmniej dwa z trzech kryteriów: suma bilansowa powyżej 25 mln euro, obrót netto przekraczający 50 mln euro lub ponad 250 pracowników. Stanowią one zaledwie 0,16% wszystkich firm działających na terenie UE.

Ostateczna definicja kryterium „wyprodukowano w UE" ma zostać określona jeszcze w tym roku w ramach ustawy o akceleratorach przemysłowych (IAA).

[1] Analiza sprzedaży ZEV wymagana dla producentów samochodów do osiągnięcia celów CO2 do 2030 roku odnosi się do propozycji Komisji z grudnia 2025 roku: redukcja emisji o 90% w porównaniu do 2021 roku (10% pozostałych rekompensowanych paliwami alternatywnymi – maksymalnie 3% oraz niskoemisyjną stal – maksymalnie 7%), średni cel na lata 2030-2032, dodatkowe kredyty dla małych pojazdów BEV-wyprodukowanych w UE, oczekiwana poprawa efektywności silników spalinowych i sprzedaży hybryd, i nie osłabia UF. Nasz model wykorzystuje udział rejestracji samochodów przez duże firmy, który NGC zapewnia na rynek francuski, i stosuje go do pozostałych państw członkowskich.
[2] Duże spółki w propozycji to te, które spełniają przynajmniej dwa z trzech następujących kryteriów: bilans bilansu 25 mln euro, obrót netto 50 milionów euro lub ponad 250 pracowników. Stanowią one tylko 0,16% wszystkich firm działających w UE.
[3] Dane Dataforce za 2025 rok.
[4] Komisja Europejska uwzględniła w swojej ocenie wpływu trzy scenariusze (65%, 70%, 75%). Scenariusz średnich ambicji wyznaczył cel 70% wyłącznie EV dla dużych firm.
[5] Obliczenia T&E dotyczące liczby pojazdów elektrycznych wyprodukowanych w UE, które dostarczyłoby prawo, zakładają, że wszystkie korporacyjne EV zarejestrowane przez duże firmy będą produkowane w UE. 
[6] Tutaj "wyprodukowane w Europie" odnosi się do wszystkich pojazdów, dla których linia montażowa znajduje się w UE-27 (czyli pojazdy elektryczne europejskich marek produkowane w Chinach i importowane do UE nie są liczone jako Made-in-EU). Ten udział jest niższy w przypadku rejestracji nowych samochodów elektrycznych – tylko 65%.
[7] W artykule 4 rozporządzenia o czystych pojazdach korporacyjnych Komisja Europejska proponuje zakończenie dotacji (wsparcia finansowego) dla samochodów korporacyjnych na paliwa kopalne oraz uczynienie wszelkich form wsparcia finansowego dla samochodów służbowych na poziomie krajowym ściśle warunkowym od pojazdów "wyprodukowanych w Unii Europejskiej".

Źródło: Transport & Environment 

Tagi artykułu

autoExpert 1–2 2026

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę