Krótka rozprawa między Panem, Wójtem a Plebanem, czyli kto ma zbytki a kto pożytki z likwidacji szkód komunikacyjnych

Krótka rozprawa między Panem, Wójtem a Plebanem Canva
Paweł Kruk
14.2.2024

W mediach nasilają się negatywne głosy dotyczące komunikacji na linii warsztaty – towarzystwa ubezpieczeniowe. Specjaliści do których trafia uszkodzony samochód twierdzą, że ich wnioski o pokrycie kosztów usługi są odrzucane. Ubezpieczyciel – w odpowiedzi na skargi – zasłania się przepisami oraz treścią polis. Kto ma rację?

  • Warsztaty naprawcze na drodze sądowej z PZU. Jakie są przyczyny konfliktu? 
  • Stanowisko prawne kancelarii zajmującej się tematem likwidacji szkód powypadkowych i wypłatą odszkodowań. 
  • Po czyjej stronie są przepisy w ustalaniu wysokości zadośćuczynienia za naprawę samochodu? Kogo chroni prawo – jaka jest linia obrony ubezpieczycieli? 

O wypowiedzi do artykułu poprosiliśmy dwie strony objęte konfliktem, czyli właściciela warsztatu prowadzącego naprawy powypadkowe oraz przedstawiciela PZU SA. Dodatkowo, żeby zagadnienie omówić bardziej szczegółowo, zwróciliśmy się z prośbą o wypowiedź do jednej z kancelarii, znającej rynek motoryzacyjny, a także kwestie związane z usuwaniem szkód komunikacyjnych.

W cytowanych pismach wszystkie podkreślenia pochodzą od redakcji, zaznaczamy również, że zaprezentowany temat to tylko próba ujęcia w ramy czasowo-przyczynowe tego, co dzieje się aktualnie na rynku napraw powypadkowych.

,,Wszytcy na ten nierząd narzekają”

Remigiusz Zawidzki od ponad 30 lat prowadzi w Odolanowie warsztat Autoblask. W sieci internetowej firma ta ma bardzo dobre opinie, klienci chwalą warsztat za wysoką jakość świadczonych usług. To istotne, bo wiele osób korzysta z portali czy serwisów, na których można wystawiać (potwierdzone swoimi danymi) oceny pracy mechaników.

Właściciel Autoblasku nie jest więc anonimowym przedsiębiorcą, można się z nim bezpośrednio skontaktować – dane firmy są powszechnie dostępne. Sam tak przedstawia siebie i temat, który za pomocą mediów chciałby nagłośnić: – Zajmuję się sprawami klientów od zgłoszenia szkody do TU, poprzez pełną profesjonalną naprawę, aż do momentu rozliczenia się z ubezpieczycielem. Oczywiście, cały czas działam w porozumieniu z właścicielem pojazdu. Pomagam, dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem. Gdy zaczynałem działalność gospodarczą w 1988 r., na rynku było niewiele firm zajmujących się odzyskiwaniem odszkodowań. Z biegiem lat, gdy do Polski zaczęły wchodzić różnego rodzaju towarzystwa ubezpieczeniowe, zaczęły też pojawiać się kancelarie odszkodowawcze. W tym miejscu trzeba sobie zadać podstawowe pytanie: kto jest motorem rozwoju takich podmiotów i kto tam pracuje? Otóż większość pracowników i tzw. naganiaczy to byli pracownicy TU. To właśnie ta grupa zawodowa, w momencie zwolnienia z pracy w firmach ubezpieczeniowych, od razu przechodziła na stronę podmiotów zajmujących się odzyskiwaniem odszkodowań. Kto ma bowiem większą wiedzę, niż byli pracownicy TU? Wystarczy, że zmienią fotel za biurkiem i już wiedzą, co zostało bezprawnie zweryfikowane, a także co się należy poszkodowanemu…

Magdalena Rok – Konopa, adwokat z Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych Rok-Konopa i Wspólnicy sp. k., poproszona o komentarz, precyzuje przedstawione przez Remigiusza Zawidzkiego informacje: – Pracownicy towarzystw ubezpieczeń wykonują polecenia zgodnie z polityką danej firmy. Istnieją na rynku sytuacje migracji pracowników między towarzystwami ubezpieczeń a firmami zajmującymi się dochodzeniem odszkodowań, jednak migracja ta ma charakter obustronny i w moim przekonaniu nie świadczy o z góry ukartowanej, złej woli tych osób. Wydaje się, że ich doświadczenie nabyte w procesie likwidacji szkód może być pomocne poszkodowanym, którzy wywodzą roszczenia w kierunku ubezpieczycieli. Ostatecznie więc, z mojej perspektywy jako prawnika obsługującego rynek motoryzacyjny, działalność serwisu blacharsko–lakierniczego w relacji z ubezpieczycielem powinna mieć charakter hybrydowy. Te kwestie (możliwe do wyjaśnienia czy rozwiązane na drodze porozumienia) są istotne z punktu widzenia płynności finansowej tego podmiotu. Tam jednak, gdzie definitywnie pozostaje niedopłata do wystawionej fv, postępowanie sądowe stanowi jedyny środek na pełne uzyskanie należnego serwisowi wynagrodzenia.

,,Widzą, iż źle coś, gdy nic nie dbają”

W dokumentach przedłożonych przez Remigiusza Zawidzkiego pojawiają się wypowiedzi udzielone przez kilku osób z PZU. Zgłaszane przez ASO Autoblask wnioski, komentowali następujący pracownicy PZU: opiekun klienta, osoba zatwierdzająca kosztorysy napraw w zgłaszanych sprawach oraz ekspert ds. relacji z klientami.

Sprawdziliśmy profile branżowe tych pracowników, którzy podpisywali się pod dokumentami wysyłanymi Remigiuszowi Zawidzkiemu – na żadnym z internetowych portali ich nazwiska nie są powiązane z PZU. Jedna z osób (opiekun klienta) ma wprawdzie konto na LinkedInie, ale jest to tzw. „pusty profil”, bez zdjęcia, bez żadnych kontaktów, postów czy działań wskazujących, że taka osoba istnieje w tej firmie oraz że ją rzeczywiście reprezentuje. Z pracownikami zatwierdzającymi decyzję ubezpieczyciela nie można więc skontaktować się osobiście – brak służbowych numerów telefonów, adresów mailowych sygnowanych marką PZU.

,,Skąd przychodzą ludziom zysk i szkody”

Firma ASO Autoblask od dawna już procesuje się z PZU, właściciel warsztatu gromadzi dokumenty ze wszystkich rozpraw – bywało, że jednocześnie w sądzie złożonych było 100 wniosków do rozpatrzenia. Uzyskanie korzystnych dla powoda wyroków wymaga czasu i nakładów finansowych, Remigiusz Zawidzki tak komentuje całą sytuację: – PZU SA jako firma TU Spółki Skarbu Państwa wyznacza standardy łamania prawa. Pozostałe TU biorą przykład „z góry” i opisany przeze mnie problem nie jest precedensem, ale ponurym standardem na rynku napraw powypadkowych. W moim przypadku wszystkie szkody komunikacyjne, które są likwidowane z polis OC i AC zawartych w PZU S.A. trafiają na drogę sądową. Muszę więc mieć wynajętego radcę prawnego, który prowadzi te sprawy. Nie korzystam z kancelarii odszkodowawczych oraz nie odsprzedaję należności. Zdaniem wielu właścicieli warsztatów bezkarność PZU jest rażąca i do tej pory była umacniana odgórnie, przez państwo.

Jako redakcja autoEXPERTa poprosiliśmy o skomentowanie całej sytuacji rzecznika PZU, przedstawiając towarzystwu wszystkie analizowane przez nas dokumenty. Odpowiedź otrzymaliśmy w formie maila: – W PZU stawiamy na dialog ze wszystkimi podmiotami uczestniczącymi w procesie obsługi szkody, w tym z warsztatami. We współpracy na linii zakład ubezpieczeń-warsztat szczególną rolę odgrywają transparentne procesy oraz sprawna wymiana informacji. Na każdym etapie obsługi szkody, w której udział bierze warsztat naprawczy, staramy się przekazywać potrzebne informacje w taki sposób, aby serwis był na bieżąco informowany o naszych decyzjach czy ustaleniach. Skomplikowane przypadki oraz kwestie sporne rozwiązujemy niezwłocznie, korzystając z takich form kontaktu jak telefon czy mail – zapewniają one najszybsze dotarcie do zainteresowanego i rozwiązanie problemu – podpisano: Biuro Prasowe PZU, Grupa PZU.

Czy rzeczywiście omawiana sprawa zatacza w branży coraz większe kręgi? Adwokat Rok-Konopa tłumaczy: – Problematyka zaniżeń wypłacanych odszkodowań na rzecz serwisów blacharsko-lakierniczych jest powszechnie znana w świecie motoryzacyjnym. Zgodnie z przepisami prawa ubezpieczyciel posiada uprawnienie do weryfikacji procesu i kosztów naprawy. Polityka optymalizacji kosztów napraw powypadkowych (bo takim określeniem uzasadniają swoje działania ubezpieczyciele) doprowadza jednak do bardzo dużej skali zaniżeń kosztów napraw, wykonywanych zgodnie z technologią producenta pojazdu oraz w oparciu o rynkowe stawki roboczogodziny. O powyższym świadczy chociażby wciąż rosnąca liczba postępowań sądowych, wytaczanych przez warsztaty przeciwko towarzystwom ubezpieczeń. Co więcej, większość tych spraw kończy się realizacją nakazu zapłaty przez ubezpieczyciela lub zawarciem ugody po złożonym pozwie. Dowodzi to, że towarzystwa ubezpieczeniowe mają wiedzę co do rzeczywistej wartości koniecznych do poniesienia kosztów naprawy. Tym bardziej razi brak kontroli tych jednostek ze strony państwa, panuje wręcz „odgórna” aprobata na takie metody działania.

Remigiusz Zawidzki nie kryje frustracji z powodu bezkarności strony przeciwnej: – PZU S.A. to Spółka Skarbu Państwa, która w ostatnich 8 latach stała się istną przechowalnią działaczy partyjnych. Media podawały nazwiska polityków, którzy w pracy dla tego podmiotu widzieli łatwy sposób na duży zysk finansowy. Nie jest to tylko moje zdanie, ale wszystkich ludzi z branży zajmujących się uczciwą likwidacją szkód komunikacyjnych z polis OC i AC. Pracownicy PZU S.A. zachowują się bardzo podobnie do pracowników TVP w rękach PIS. Łamanie prawa to ich specjalność. TVP publikowało program „Jak Oni Kłamią” i w tym przypadku cały cykl powinien być dedykowany PZU SA – z dopiskiem: „Jak oni kłamią i okradają”.

„Wszak się dawno rozumiemy, na jednym wózku jedziemy”

Magdalena Rok-Konopa analizuje przyczyny negatywnego zjawiska zaniżeń odszkodowań oraz odmowy wypłat środków na rzecz warsztatów blacharsko-lakierniczych: – Wynikają one z korekty stawki roboczogodziny oraz kosztów lakierowania. Ubezpieczyciele kierują się stawkami i zapisami, które stosują w umowach z podmiotami należącymi do sieci warsztatów współpracujących. O ile umowa ta jest ważna i obowiązująca między podmiotami, które ją zawarły, tak nie może negatywnie oddziaływać na innych uczestników rynku odszkodowawczego. Właściciele i zarządzający serwisami naprawczymi znają powyżej tę problematykę od dawna. Szacuje się jednak, że jedynie ok. 1/3 niedopłat do kosztów naprawy powypadkowej znajduje swój finał w sądzie. Pozostała część albo zostaje zakończona w drodze ugód przedsądowych, albo pozostaje bez dalszego działania.

Na koniec tej burzliwej rozprawy między „Panem, Wójtem a Plebanem” głos zabiera Remigiusz Zawidzki: – Raz jeszcze podkreślam, że mój sprzeciw wobec działań PZU nie jest jednostkową opinią, ale skarg i zarzutów ze strony warsztatów naprawczych pojawia się wiele. ASO AUTOBLASK chce dalej świadczyć pomoc swoim klientom, naprawiając szkody komunikacyjne wedle zaleceń danych producentów samochodów. Chcemy pomóc w komunikacji na linii właściciel pojazdu – TU, a nie nieustannie procesować się w sądach, gdy kolejny raz PZU wykazuje się niekompetencją oraz nieuczciwością.

Właściciel firmy Autoblask dzieli się swoimi spostrzeżeniami z ostatnich lat działalności warsztatowej: – PZU S.A. powołuje fundacje, szczyci się, że jest sponsorem imprez, mecenasem sztuki. Szkoda, że ne dodaje i nie zamieszcza informacji, że część środków finansowych pochodzi z niewypłaconych świadczeń, zaniżania wypłat. Jednym z przymusowych sponsorów jest moja firma. Nie zgadzałem się na żaden sponsoring, nikt mnie nie pytał o zgodę, ale pieniądze i tak są mi bezprawnie zabierane. Z całą odpowiedzialnością używam słowa bezprawnie, bo wskazują na to wygrane wyroki są-dowe w poszczególnych sprawach: PZU jako Spółka Skarbu Państwa prowadzi grabieżczą działalność. Mógłbym przedstawiać kolejne przykłady łamania prawa przez PZU SA. Posiadam mnóstwo dokumentów związanych z likwidacją szkód komunikacyjnych z polis AC, OC zawartych w PZU SA. Mam nadzieję, że problem zostanie zauważony szerzej – branża motoryzacyjna ten temat zna od lat, nikt jednak nie wspiera naszych działań. Liczymy jednak – jako ludzie którzy uczciwie pracują, płacą podatki i cieszą się bardzo dobrą opinią swoich stałych klientów – że PZU wreszcie przestanie łamać prawo. Nie chcemy odszkodowań czy deklaracji zmian, zgłaszamy potrzebę natychmiastowej interwencji, żeby przerwać ten proces naruszania zapisu kodeksu cywilnego oraz nieprzestrzegania wytycznych KNF.

Biuro prasowe PZU odpiera ataki swoich klientów, przytaczając procedurę postępowania w opisywanym przez nas przypadku: – Po zgłoszeniu szkody do PZU, nawiązujemy kontakt z poszkodowanym lub bezpośrednio z warsztatem jeśli ten został upoważniony do otrzymywania informacji w sprawie. Na tym etapie wskazujemy, jakie dokumenty będą potrzebne w związku z obsługą zgłoszonej szkody. Następnym krokiem jest ustalenie wysokości szkody, które może odbyć się na podstawie dostarczonej dokumentacji zdjęciowej, oględzin terenowych przeprowadzonych przez mobilnego eksperta lub przesłanego kosztorysu warsztatu. W celu oceny i porównania zakresu uszkodzeń, zasadności zastosowanych operacji i użytych części dział techniczny dokonuje weryfikacji złożonego kosztorysu. Po akceptacji kosztorysu serwis może przystąpić do naprawy, po której zobowiązany jest dostarczyć nam fakturę stanowiącą potwierdzenie jej wykonania i dającą podstawę do całkowitego rozliczenia szkody.

Jak zauważa Remigiusz Zawidzki, bardzo wiele publicznych osób (ze świata sportu, a także z branży motoryzacyjnej), promuje swoim wizerunkiem PZU. Pojawia się więc pytanie, czy te gwiazdy wiedzą z kim podpisują umowę i czy marka, którą reklamują niebawem nie zaszkodzi ich społecznemu odbiorowi. Jeśli w całej sprawie pojawią się nowe głosy oraz opinie którejś ze stron, będziemy informować o tym na łamach autoEXPERTa.

Dokumenty załączone do sprawy: 

Decyzja PZU z dnia 27.10.2023 r.
Ponownie zapoznaliśmy się z tematem. Nie zmieniamy naszej decyzji dotyczącej sposobu rozliczenia szkody. Podkreślamy, że stan faktyczny w sprawie nie uległ zmianie. Uzasadnienie: szkodę naprawialiśmy po zawartej przez PZU SA umowy ubezpieczenia autocasco. Uszkodzony pojazd posiada lakier metaliczny dwuwarstwowy i tak zweryfikowaliśmy kosztorys naprawy. Kod koloru jest dostępny na tabliczce znamionowej – 3334. Dokonaliśmy rozkodowania znaczenia lakieru. Jest to możliwe np. poprzez aplikację firmy Akzonobel. Czynności te potwierdziły, że mamy do czynienia z lakierem metalicznym dwuwarstwowym. Wyjaśniamy, że ustalenia z ASO zostały wykonane pomocniczo na potwierdzenie powyższego i nie zostały w aktach szkody odnotowane szczegółowe dane. Reasumując, nie znajdujemy podstaw do zmiany przedstawionego wcześniej stanowiska w tej sprawie.
Z wyrazami szacunku: /dane osobowe do wiadomości redakcji/,
ekspert ds. relacji z klientem w PZU

 

Odwołanie od decyzji PZU napisane przez Remigiusza Zawidzkiego
Szanowna Pani,
w piśmie z dnia 27.10.2023 r. pisze Pani, że receptura lakieru oraz rozkodowanie lakieru zostało potwierdzone w ASO. W odwołaniu, które złożyłem u opiekuna szkody, poprosiłem o wskazanie osoby z tego serwisu, która udzieliła takiej informacji. W odpowiedzi z dnia 13.11.2023 r. nie potrafi Pani podać takich informacji. Czyżby więc to była fikcja? W dalszej części napisała Pani, że rozkodowała Pani rodzaj lakieru nr 3334 w firmie Akzonobel. Sprawdziłem to. W tej firmie lakier nr 3334 występuje w wersji 2-warstwowej, jak również 3-warstwowej. Dla potwierdzenia przesyłam Pani wydruk z mieszalnika firmy Akzonobel. Ja Pani wysłałem dokumenty z firmy R-M, dlaczego Pani tego nie sprawdziła? Proszę
mi wskazać zapis w polisie AC, którą zawarł właściciel pojazdu w PZU S.A., w którym wskazano, że nie wolno lakierować lakierami firmy R-M. Pisałem już, że posiadam mieszalnię lakierów firmy R-M od ponad 30-stu lat. Jest to jedna z firm, która ma homologację producenta samochodów firmy MB do napraw gwarancyjnych, a także znajduje się „w koszyku” AUDATEX. Pani przygotowanie zawodowe związane z likwidacją szkód polega tylko na pisaniu nieprawdziwych informacji i oszukiwaniu, czyli kradzieży moich uczciwie zarobionych pieniędzy.

 

Treść kosztorysu naprawy otrzymana od PZU
Akceptacja cen części oryginalnych jest warunkowa a możliwość uznania części zamiennych z sieci sprzedaży producenta / importera pojazdu istnieje, gdy uprawniony faktycznie dokona naprawy pojazdu z wykorzystaniem części O i dostarczy zakładowi ubezpieczeń dowód jej dokonania w postaci faktur zawierających informację o klasie jakości części użytych do naprawy. (…)
W odszkodowaniu uwzględniamy wartość pozostałości w kwocie 500 PLN brutto. Dopłacimy ci tę kwotę, jeśli upoważnisz Partnera PZU do zagospodarowania pozostałości (elementów wymienionych).

 

Artykuł powstał przy współpracy z kancelarią: 

Magdalena_Rok_Konopa  Magdalena Rok – Konopa, adwokat
  Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych
  Rok-Konopa i Wspólnicy sp. k.

Kancelaria Adwokatów i Radców Prawych Rok-Konopa i Wspólnicy sp. k. świadczy usługi prawne na rzecz serwisów naprawczych w sporach z ubezpieczycielami. Kancelarię tworzy głównie Zespół Adwokatów i Radców Prawnych dedykowanych obsłudze branży motoryzacyjnej, który swoją wiedzę i wieloletnie doświadczenie wykorzystuje do realizacji wyzwań, przed którymi stawiani są Klienci Kancelarii. 
 Kontakt: mobile: + 48 509 026 901 e-mail: magdalena@rokkonopa.pl

O Autorze

Paweł Kruk

Redaktor naczelny czasopisma „autoEXPERT”

Tagi artykułu

Zobacz również

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę