Audi rozpoczyna akcję serwisową – najważniejsze jest bezpieczeństwo

Audi rozpoczyna akcję serwisową Audi
Bogdan Kruk
10.2.2026

Niemiecki producent samochodów uruchomił jedną z największych w ostatnich latach kampanii serwisowych. Ponad 1,1 mln starszych modeli Audi na całym świecie zostanie wezwanych do autoryzowanych warsztatów z powodu potencjalnie niebezpiecznej usterki w układzie poduszek powietrznych – informują źródła branżowe i regulatorzy rynku.

Marka Audi, część Grupy Volkswagen, poinformowała o rozległej akcji serwisowej obejmującej 1 145 364 pojazdów wyprodukowanych w różnych okresach, między 2005 a 2017 rokiem. Kampania dotyczy starszych modeli z gamy A4, A5, A6, Q5 i wybranych egzemplarzy R8 oraz TT, które – jak wskazują dane publikowane przez niemieckie organy nadzoru rynku – mają wadliwe moduły poduszek powietrznych (airbag).

Federalny Urząd Transportu Motorowego Kraftfahrt-Bundesamt (KBA), ostrzega, że usterka w generatorze gazu poduszek może prowadzić do niekontrolowanego nadmuchania podczas aktywacji systemu ochrony pasażerów. W najgorszym scenariuszu metalowe fragmenty elementów mogą oddzielać się od konstrukcji i stanowić zagrożenie dla osób wewnątrz auta.

Według informacji dostępnych w publicznych bazach akcji serwisowych problem dotyczy zarówno poduszek powietrznych kierowcy, jak i pasażera. Przyczyną jest wada komponentów generatora gazu, który odpowiada za inicjowanie napełnienia poduszki w momencie kolizji. Nieprawidłowość ta może skutkować zbyt gwałtownym wypchnięciem osłony ochronnej lub – w ekstremalnych przypadkach – wyrzutem fragmentów wewnętrznych poduszki do kabiny pojazdu.

Akcja obejmuje różne generacje modeli Audi:

  • A4, RS4, A6 i RS6 – produkcja 2005-2011, ponad 824 000 sztuk,
  • A5 i Q5 – produkcja 2008-2012, ponad 295 000 sztuk,
  • R8 i TT produkcja 2013-2017, ponad 24 000 sztuk.

Wymiana wadliwych komponentów odbywa się w autoryzowanych serwisach Audi. Naprawa polega na demontażu niesprawnego modułu poduszki powietrznej i instalacji nowej jednostki z poprawionym układem generatora gazu. Prace serwisowe mogą trwać od jednej do kilku godzin, w zależności od modelu i konfiguracji pojazdu.

Choć usterka dotyczy głównie starszych egzemplarzy – wyprodukowanych nawet ponad dekadę temu – akcja jest prowadzona prewencyjnie, by zminimalizować ryzyko poważnych obrażeń w razie kolizji. Podobne kampanie związane z systemami bezpieczeństwa pasywnego pojawiają się także w przypadku innych marek, które w przeszłości korzystały z komponentów firm trzecich lub mierzyły się z problemami konstrukcyjnymi własnych podzespołów.

Źródło: Materiały redakcyjne

O Autorze

Bogdan Kruk

Redaktor miesięcznika „autoEXPERT”

Tagi artykułu

autoExpert 1–2 2026

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę