Ogniwa z UE mogą pokryć potrzeby aut elektrycznych objętych IAA
Pixabay_Mikes-PhotographyDo 2030 r. produkcja ogniw w Unii Europejskiej może wystarczyć do pokrycia zapotrzebowania samochodów elektrycznych objętych projektowanym aktem o przyspieszeniu rozwoju przemysłu (Industrial Accelerator Act, IAA). Tak wynika z analizy organizacji Transport & Environment (T&E), opublikowanej 1 października 2026 r. Warunkiem jest realizacja wszystkich uwzględnionych w niej projektów, także tych o średnim stopniu pewności.
Wnioski T&E są sprzeczne z wynikami badania przygotowanego na zlecenie Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA). Według stowarzyszenia europejska produkcja ogniw nie zaspokoi popytu wynikającego z proponowanych wymogów dotyczących unijnego pochodzenia komponentów akumulatorów.
Wymogi IAA dla służbowych i prywatnych aut elektrycznych
Proponowane wymogi IAA dotyczą samochodów elektrycznych służbowych i prywatnych korzystających z dopłat lub ulg podatkowych. Jak wyjaśnia T&E, zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej wymagane komponenty akumulatorów do samochodów służbowych musiałyby pochodzić z UE. W przypadku aut prywatnych z dopłatami komponenty te mogłyby być wytwarzane także w krajach, z którymi UE zawarła umowy o wolnym handlu.
Analiza dotyczy samochodów z napędem wyłącznie elektrycznym (BEV), produkowanych w UE i objętych IAA, w tym lekkich pojazdów dostawczych. Uwzględnia projekty produkcji ogniw z katodami litowo-żelazowo-fosforanowymi (LFP) oraz niklowo-manganowo-kobaltowymi (NMC). Przyjęto w niej celowo pesymistyczne założenia dotyczące tempa zwiększania produkcji. Według wyliczeń T&E wymogi dotyczące unijnego pochodzenia ogniw i katodowych materiałów aktywnych mogłyby w 2027 r. zwiększyć popyt na akumulatory produkowane w UE o 34% względem obecnego scenariusza bazowego.
Chiny dominują w produkcji materiałów katodowych
Wąskim gardłem europejskiego łańcucha dostaw pozostają katodowe materiały aktywne (CAM) i ich prekursory (pCAM). Według T&E Chiny kontrolują – w zależności od składu chemicznego – do 90% światowych zdolności produkcyjnych tych materiałów dla akumulatorów litowo-jonowych. W przypadku technologii LFP udział ten sięga 95%. Organizacja ocenia, że wymogi dotyczące CAM dla samochodów służbowych są wykonalne, natomiast pokrycie zapotrzebowania aut prywatnych wymaga dodatkowych mocy produkcyjnych.
MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ TAKŻE
T&E postuluje również wprowadzenie do IAA minimalnego progu „Made in EU” dla pCAM, możliwego do spełnienia we współpracy z zaufanymi partnerami. Zdaniem organizacji jest to najbardziej narażona na zakłócenia część europejskiego łańcucha wartości akumulatorów.
Xavier Sol, dyrektor ds. zrównoważonych inwestycji i akumulatorów w T&E, wskazuje, że wykorzystanie potencjału lokalnego łańcucha wartości wymaga wyraźnego sygnału politycznego w postaci IAA, który ograniczy ryzyko inwestycji prywatnych.
Reguły pochodzenia aut elektrycznych w handlu z Wielką Brytanią
T&E przypomina także , że od 1 stycznia 2027 r. w handlu między UE a Wielką Brytanią mają obowiązywać bardziej restrykcyjne reguły pochodzenia dla pojazdów elektrycznych i akumulatorów, wynikające z umowy o handlu i współpracy. Tylko pojazdy spełniające te reguły będą zwolnione z ceł. Według organizacji producenci samochodów ponownie zabiegają o odroczenie ich stosowania.
Źródło informacji: T&E











