2021 rok. Najważniejsze wydarzenia, pierwsze podsumowania

Adobe Stock – vadimalekcandr
Reklama
Reklama

Mijający już rok był drugim rokiem, w którym niemal wszyscy przedsiębiorcy, bez względu na reprezentowaną branżę, borykali się z następstwami pandemii COVID-19. Nie inaczej było w branży automotive, na którą spory wpływ miało wstrzymanie produkcji przez wiele fabryk z sektora motoryzacyjnego i związane z tym zaburzenia z globalnymi łańcuchami dostaw.

 

  • Niewątpliwie najbardziej na funkcjonowanie całego sektora motoryzacyjnego wpływają problemy z dostępnością części. 
  • Konferencje, webinary, szkolenia i wiele innych wydarzeń coraz częściej odbywa się wirtualnie.
  • Firmy rozwijają swoją działalność on-line, aby w razie kolejnych obostrzeń mieć stały dostęp do swoich klientów.
  • Mimo problemów w łańcuchach dostaw wiele firm ocenia miniony rok pozytywnie.
  • Stopniowe zmniejszanie restrykcji covidowych spowodowało, że w pierwszej połowie roku widoczny był wzmożony ruch w serwisach samochodowych.
Reklama

 

Choć kolejne fale koronawirusa z różną siłą atakowały w 2021 r., to większość z nas w jakimś stopniu oswoiła się już z pandemią. W efekcie życie codzienne wróciło niemal do normy, co nie oznacza jednak, że pandemia nie odcisnęła piętna. Jednym z nich było zwiększenie stopnia cyfryzacji firm. Konferencje, webinary, szkolenia i wiele innych wydarzeń coraz częściej odbywa się wirtualnie. Firmy rozwijają swoją działalność on-line, aby w razie kolejnych obostrzeń mieć stały dostęp do swoich klientów.

Braki części

Niewątpliwie najbardziej na funkcjonowanie całego sektora motoryzacyjnego wpływają problemy z dostępnością części. Zaburzony proces dostaw półprzewodników wynika m.in. z rosnącego popytu np. na chipy ze strony branży elektroniki użytkowej. Po spadku popytu na nowe samochody w początkowej fazie pandemii dostawcy półprzewodników przestawili się na produkcję dla innych branż o rosnącym popycie. Dużą część podaży tych komponentów przejęli chińscy producenci, w tym Huawei oraz Xiaomi.

Problemem jednak nie są wyłącznie najwyższej jakości komponenty, ale także mniej skomplikowane części, np. wafle 200 nm. W ostatnich miesiącach pojawiły się także problemy z dostawą magnezu, które zostały wywołane kryzysem energetycznym w Chinach. A z tego materiału powstaje wiele elementów konstrukcyjnych we współczesnych samochodach.

Efektem tych niedoborów jest ograniczona produkcja wielu podzespołów, a w efekcie mniejsza produkcja nowych aut i wydłużone czasy dostaw. Europejscy producenci próbują temu przeciwdziałać. Dla przykładu, w Dreźnie firma Bosch otworzyła zakład produkujący półprzewodniki. Pierwsze sensory do elektronarzędzi Bosch zejdą z linii produkcyjnej nowej fabryki już w lipcu – tj. sześć miesięcy wcześniej, niż planowano.

Również Peter Rothenhöfer, managing director w firmie ZF Aftermarket, postrzega powyższe problemy jako najważniejsze w mijającym roku: – Dynamicznie zmieniająca się sytuacja związana z pandemią była dużym wyzwaniem – znaczący wpływ na rynek części zamiennych miały niedobory na rynku półprzewodników i zakłócenia w łańcuchach dostaw, a także wzrost cen surowców i usług logistycznych. Na rynku mieliśmy do czynienia z wieloma zmianami. Z pewnością widoczny jest wzrost liczby komponentów elektronicznych, oprogramowania i nowych rozwiązań. Spada natomiast liczba części mechanicznych w dziedzinie układu napędowego na rzecz automatyzacji jazdy i systemów ADAS.

Peter Rothenhöfer, managing director, ZF AftermarketRok 2021 r. w naszej firmie oceniamy bardzo pozytywnie. Stawiliśmy czoła wielu wyzwaniom, jednocześnie aktywnie pracując nad stałym poszerzaniem naszej oferty, rozwijaniem nowych technologii i rozwiązaniami elektromobilnymi.
Był to dla nas rok wzrostu i rozwoju – nie tylko w porównaniu z 2020 r., ale również z 2019 r. Kończymy ten rok z poczuciem spełnienia i przygotowujemy się na wyzwania w nadchodzącym 2022 r.
Miniony rok obfitował w ZF Aftermarket w wiele ważnych wydarzeń. Kluczowym jednak były wrześniowe targi Digital ZF Aftermarket @Automechanika 2021, na których zaprezentowaliśmy założenia naszej strategii mobilności jutra – „Next Generation Mobility. NOW”. Podczas tego trzydniowego wydarzenia on-line nasza interaktywna platforma internetowa „ZF Aftermarket Live” dała klientom i partnerom wgląd do najważniejszych branżowych nowości, możliwość nawiązywania kontaktów i poznania oferty szkoleniowej konceptu warsztatowego ZF [pro]Tech.
Na targach zaprezentowaliśmy kluczowe dla nowoczesnej mobilności technologie, przedstawiając takie produkty, jak modułowe rozwiązania elektromobilności, zaawansowane systemy wspomagania kierowcy (ADAS) czy superkomputery ZF ProAI do zautomatyzowanych funkcji jazdy.
Naszą strategię mobilności nowej generacji promowaliśmy również poprzez wydarzenie „ZF Zeppelin Tour 2021”, w ramach którego Polskę odwiedził legendarny sterowiec
ZF Zeppelin NT. Widokowe loty sterowcem odbyły się nad miastami, w których zlokalizowane są fabryki, centra inżynieryjne i centra usług wspólnych ZF, czyli m.in. nad Częstochową, Bielsko-Białą czy Wrocławiem.

Peter Rothenhöfer, managing director, ZF Aftermarket

Wydłużony czas dostaw samochodów

Powiązane firmy

Reklama

W wyniku powyższych braków elektronicznych komponentów tylko w tym roku na rynek może trafić aż 7 mln samochodów mniej, niż zakładano. A te, które są oferowane u sprzedawców, wymagają niekiedy nawet rocznego oczekiwania na dostawę. Brak niektórych części i wydłużony czas dostaw mogą niebawem przełożyć się na wzrost cen nowych samochodów.

Kryzys na rynku aut nowych przekłada się również na rynek wtórny. Wiele osób nie chce czekać wielu miesięcy na odbiór zamówionego samochodu i decyduje się na zakup używanego. Powoduje to wzrost popytu na samochody z drugiej ręki, a w konsekwencji wzrost cen aut używanych. Według szacunków na przestrzeni roku ich średnia cena może wzrosnąć nawet o 15%.

Zapracowane warsztaty

Stopniowe zmniejszanie restrykcji covidowych spowodowało, że w pierwszej połowie roku widoczny był wzmożony ruch w serwisach samochodowych. Zwłaszcza przed wakacjami wielu kierowców przypomniało sobie o potrzebie gruntownych przeglądów w swoich samochodach.

W efekcie wiele warsztatów musiało zmierzyć się nawet ze zdwojonym obłożeniem, co pozwoliło choć w części odrobić straty z czasów lockdownów. Problemem był wydłużony czas oczekiwania u dystrybutorów na niektóre części, przez co klienci musieli czekać w kolejkach.

– Branża aftermarket ma się całkiem nieźle. Wiele firm z różnych segmentów części osiąga rekordowe obroty. Wpływ na taki stan rzeczy mają – w mojej ocenie – przede wszystkim wpompowane przez rządy duże pieniądze z tytułu pomocy „covidowych” i preferencyjnych kredytów – mówi Tomasz Barczyk, prezes zarządu firmy M-TECH. – Taki pieniądz, przez ekonomistów nierzadko nazywany „pustym”, szuka ujścia. W połączeniu z kryzysem dostępności nowych samochodów mamy boom na rynku wszelakich części do już jeżdżących pojazdów. Kwestią nie jest więc, czy 2021 r. będzie udany. Pytanie tylko – jak bardzo i co się stanie w 2022 r.

 

Tomasz Barczyk M-TECHMiniony już 2021 r. nasza firma musi zaliczyć do udanych. Wszystko wskazuje na to, że osiągniemy historycznie najwyższy wolumen sprzedaży, zdobyliśmy też kilku strategicznie ważnych partnerów.
Dla naszej firmy ewidentnie najważniejszym wydarzeniem 2021 r. były targi Automechanika Frankfurt. Od początku roku cała firma żyła nadzieją, że targi te będą miały „przedcovidową” formę. Na ostatniej prostej jednak wariant Delta pokrzyżował wszystkie plany. Zamiast 5000 wystawców, setek tysięcy zwiedzających na parunastu halach, mieliśmy dokładnie jedną halę i 123 wystawców.
Jako prezes M-TECH mogę powiedzieć, że targi mają ogromny wpływ na motywację w firmie. Po półtora roku pandemii targi, w których organizację jest zaangażowany absolutnie każdy dział, przynoszą mobilizację, wzmacniają poczucie wspólnego celu i działają jak zastrzyk pozytywnej energii na parę miesięcy. Szczególnie jeśli targi są udane. W naszym przypadku jechaliśmy na targi z niezbyt wygórowanymi oczekiwaniami. Pomimo wręcz mikroskali wyniki sprzedażowe już są wyraźne, a cele poza sprzedażowe wielokrotnie przewyższyły moje oczekiwania. Z tej strony gratulacje i pozdrowienia dla wszystkich odważnych, którzy się wystawiali!

Tomasz Barczyk, prezes zarządu, M-TECH

Istotne dla branży i nie tylko

Już z początkiem 2021 r. miały wejść w życie zmienione przepisy dotyczące wykonywania przeglądów samochodowych. Zmiany te wynikają z konieczności dostosowania polskich zapisów do unijnej dyrektywy. Prace nad regulacjami jednak się nieco przeciągnęły i w efekcie na zmiany poczekamy 12 miesięcy dłużej.

Najważniejszymi kwestiami dotyczącymi przeglądów pojazdów będą: obowiązek wykonania fotograficznej dokumentacji przeglądu technicznego oraz wskazań drogomierza. Samo badanie pojazdów ma być dokładniejsze. Wiąże się to także z pomiarem zanieczyszczeń występujących w spalinach. Każda stacja badawcza ma być co najmniej raz do roku skontrolowana przez Transportowy Dozór Techniczny.

Od czerwca ruszyła natomiast możliwość rejestrowania pojazdów za pośrednictwem dealera. Dzięki nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym salony dealerskie mogą przeprowadzać cały proces rejestracji samochodów. Będzie to ułatwienie zarówno dla klientów indywidualnych, jak i przedsiębiorców oraz firm leasingowych.

W lipcu ruszył kolejny rządowy program dopłat dla osób fizycznych do zakupu pojazdów elektrycznych („Mój elektryk”), a od listopada mogą z niego skorzystać również firmy, organizacje, stowarzyszenia i inne instytucje. Wnioski o dofinansowanie przyjmowane są do wyczerpania środków lub do 31 grudnia 2025 r. (wszystkie pieniądze mają natomiast zostać wypłacone do końca czerwca 2026 r.). Budżet programu wynosi 700 mln zł, a dofinansowaniami objęte są samochody osobowe (M1), dostawcze (N1) oraz jednoślady, trzy- i czterokołowce (L1e-L7e). Z założenia dofinansowanie będzie wypłacane w formie refundacji kosztów poniesionych.

W 2021 r. poznaliśmy także datę, kiedy najprawdopodobniej nastąpi koniec ery silników spalinowych. Przynajmniej na terenie Unii Europejskiej. Komisja Europejska przyjęła propozycję, która zakłada stuprocentową redukcję emisji CO2 do 2035 r. Oznacza to, że od 2035 r. nowe samochody osobowe i dostawcze nie będą mogły w ogóle emitować dwutlenku węgla. Tym samym na rynek będą mogły trafiać jedynie samochody z napędem elektrycznym.

Reklama

O Autorze

Wojciech Traczyk

Redaktor miesięcznika „autoEXPERT”

Tagi artykułu

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę
Reklama