AutoExpert
Reklama
Reklama

Kierunki rozwoju oświetlenia samochodowego

Preview
Raven Media – Maciej Blum
Reklama
Reklama

Motoryzacja jest jedną z tych branż, w której wyścig zbrojeń producentów trwa w najlepsze i należy do najbardziej zażartych. I to w różnych obszarach. Jednym z nich jest oświetlenie samochodowe, które podlega ciągłym przeobrażeniom. Nowoczesna technologia oświetleniowa sprawia, że współczesne samochody są lepiej widoczne, więcej widzi kierowca, a także zmniejsza się ryzyko oślepienia innych uczestników ruchu drogowego.

Żarówki halogenowe, ksenony i LED-y – tak w wielkim skrócie można streścić historię zmian w technologii oświetlenia samochodowego w ciągu 50 lat. Jednak byłby to opis wyjątkowo nieprecyzyjny. Trzeba bowiem podkreślić, że po pierwsze, wszystkie te źródła światła wciąż są dostępne na rynku. I nie mówimy tu wyłącznie o rynku wtórnym, ale także o nowych modelach. Po drugie, każda z technologii wciąż jest rozwijana, dzięki czemu nawet światła halogenowe, oferowane w samochodach już w latach 60. XX w., są obecnie dużo wydajniejsze i mogą emitować więcej światła.

Reklama

To, czym różnią się wymienione na początku źródła światła i co już ma niebagatelny wpływ na ich przyszłość, to możliwości ich dalszego udoskonalania i rozwoju.
– Od ponad wieku marka Philips aktywnie uczestniczy w rozwoju źródeł oświetlenia pojazdów mechanicznych. Niezmiennie najpopularniejszym z nich była, jest i jeszcze długo będzie żarówka halogenowa. Systematycznie udoskonalamy jej parametry, ale nieuchronnie zbliżamy się do końca możliwości technicznych – mówi Wioletta Pasionek, marketing manager CE Lumileds Poland. – Bazując na naszych doświadczeniach, zaproponowaliśmy rozwiązanie tej sytuacji. To połączenie trzpienia tradycyjnej żarówki z nowoczesnym źródłem światła, jakim jest dioda LED. W ten sposób powstał retrofit o nieporównywalnie wyższych parametrach, zbliżonych barwą do światła dziennego.


Wioletta PasionekSukcesywnie pracujemy nad udoskonalaniem oświetlenia LED-owego, na przykład w zakresie zintegrowanego systemu zarządzania ciepłem. Najlepszym przykładem jest zaprezentowana niedawno kolejna generacja żarówki Philips Ultinon Pro.

Wioletta Pasionek
Marketing manager
w CE Lumileds Poland

Co nie mniej ważne, można je montować bezpośrednio w oprawach reflektorów fabrycznie przeznaczonych pod halogeny. Dzięki temu miliony kierowców na całym świecie mogą zmodernizować swój samochód, poprawić widoczność i bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Oświetlenie LED to liczne zalety

Ostatnie 10 lat to okres dynamicznego rozwoju technologii LED-owej, która z impetem wkracza na coraz nowsze obszary. A wszystko zaczęło się od świateł „stop”. Następnie LED-y trafiły do lamp tylnych, dziennych i kierunkowskazów, a obecnie także do świateł mijania oraz drogowych. Coraz więcej współczesnych modeli bazuje na technologii LED i pozostaje tylko kwestią czasu, że ten rodzaj oświetlenia będzie dominujący bez względu na kategorię pojazdów.

Rosnącą popularność diody LED zawdzięczają licznym zaletom. Jak podkreśla Tomasz Kasparow, category manager lighting products w Hella Polska, rozkład światła w reflektorach LED jest znacząco bardziej jednorodny niż w innych porównywalnych źródłach światła.


Tomasz Kasparow HellaCiągłe innowacje wprowadzane przez firmę Hella otwierają przed oświetleniem pojazdów coraz nowsze możliwości zastosowania technologii LED, z rozwiązaniami, o których w tej formie trudno byłoby dawniej pomyśleć. Przykładem jest system oświetlenia przedniego Hella Matrix LED.

Tomasz Kasparow
Category manager lighting products
w Hella Polska

Reflektory LED pozwalają bardzo równomiernie oświetlić wszystkie powierzchnie, co jest korzystne, np. podczas pracy w polu w ciemności z włączonymi lampami roboczymi. Dużo bowiem zajęć w rolnictwie przypada na sezony z szarugą. Jednolite oświetlenie zapewniają również nowoczesne reflektory LED w samochodach osobowych. Optymalna wiązka światła pozwala bardzo jednorodnie oświetlić także wyraźnie określone obszary.

– Jednak diody LED nie mogą być oceniane w oderwaniu od innych czynników, które są decydujące dla działania oświetlenia. Pewną rolę odgrywają również zastosowana optyka lub odbłyśnik oraz ustawienie reflektora w pojeździe. Wysokiej jakości odbłyśnik pozwala optymalnie skupić i odchylić wiązkę światła, natomiast jego ustawienie wyznacza „kąt padania światła” – tłumaczy Tomasz Kasparow. I dodaje, że decydującą przewagą diod LED jest trwałość, energooszczędność i efektywność kosztów, jednolite oświetlenie we wszystkich obszarach, światłość i barwa światła zbliżone do dziennego. Także większą możliwość indywidualizacji wyglądu pojazdu z pewnością doceni wielu użytkowników. Niewielkie wymiary diod i jasno zdefiniowany efekt świetlny otwierają szczególne możliwości kreacji przed projektantami nadwozi i produktów.

LED-y to także nowe możliwości

Powiązane firmy

Reklama

Już powyższa lista zalet powinna wystarczyć, żeby przekonać do oświetlenia LED-owego osoby sceptycznie podchodzące do nowinek technologicznych. Trzeba jednak podkreślić, że technologia ta wciąż jest stosunkowo nowa i do końca nie wiemy, jaki jest kres jej możliwości. Producenci oświetlenia we współpracy z koncernami samochodowymi co rusz wprowadzają nowe rozwiązania, które zaskakują swoimi funkcjonalnościami.

Jak zauważa Tomasz Kasparow, rozwój technologii LED ciągle ma miejsce. Innowacje wprowadzane przez firmę Hella otwierają przed oświetleniem pojazdów coraz nowsze możliwości zastosowania technologii LED z rozwiązaniami, o których w tej formie trudno byłoby dawniej pomyśleć.

Przykładem jest system oświetlenia przedniego HELLA Matrix LED. System umożliwia jazdę z włączonymi stale światłami drogowymi (typu LED), bez oślepiania kierowców nadjeżdżających z przeciwka lub jadących z przodu.

– Producenci aut coraz chętniej sięgają po światła typu „slim” czy te o ciemnych kloszach. A to oznacza, że będą potrzebować diod o większej luminancji i wyższym strumieniu świetlnym – podkreśla Piotr Jakubowski, business development manager w ams OSRAM. – Równolegle będą się pojawiać coraz doskonalsze reflektory matrycowe o znacznie większej liczbie punktów świetlnych. Coraz częściej także stosuje się wymienne diody XLS, dzięki czemu przepalenie jednego źródła nie wymaga wymiany całej lampy.

Piotr Jakubowski OsramAlternatywą dla LED-ów w przypadku przednich świateł mogą być lasery, chociaż obecnie mają zastosowanie tylko w reflektorach o dalekim zasięgu.

Piotr Jakubowski
Business development manager
w ams OSRAM

Innym przykładem obiecującego rozwoju technologii LED jest zastosowanie jej w BMW serii X6 do iluminacji przedniej maskownicy chłodnicy. – Cała instalacja opiera się na 14 diodach LED umieszczonych w wąskiej plastikowej obudowie zamocowanej w górnej części maskownicy. Emisja światła skierowana jest w dół przy pomocy specjalnie skalkulowanej i skonstruowanej optyki, co daje efekt w postaci emisji światła „wodospadu” – wyjaśnia przedstawiciel firmy Hella. Żeby takie rozwiązanie technologiczne zostało wprowadzone do użytku na drogach publicznych, podświetlana maskownica została zhomologowana razem z reflektorami jako światła pozycyjne.
W przyszłości coraz większe zastosowanie znajdzie również technologia OLED (Organic Light Emitting Diode). – Jest to dioda elektroluminescencyjna wytwarzana z organicznych polimerów półprzewodnikowych, która umożliwia, mówiąc w uproszczeniu, wykonanie supercienkiej i elastycznej folii luminescencyjnej – tłumaczy Tomasz Kasparow. – Przyszłość technologii LED rysuje się więc ciekawie – zarówno z punktu widzenia projektanta, jak i finalnego użytkownika.

A co jeśli nie LED-y?

Obecnie najbardziej zaawansowane technologicznie i z największym potencjałem rozwojowym jest matrycowe oświetlenie LED-owe. To adaptacyjne rozwiązanie jest w stanie nie tylko przełączać się w sposób dynamiczny między światłami mijania a drogowymi, ale również przygaszać poszczególne sekcje w każdej z lamp. Dzięki temu kierowca cały czas ma zagwarantową bardzo dobrą widoczność, a jednocześnie ryzyko oślepiania innych kierowców jest zredukowane do minimum. I choć dziś wydaje się, że przyszłość oświetlenia samochodowego będzie należała właśnie do LED-ów, to już pojawiają się kolejne technologie.

– Alternatywą dla LED-ów w przypadku przednich świateł mogą być lasery, chociaż obecnie mają zastosowanie tylko w reflektorach o dalekim zasięgu. Jeśli rozwój pójdzie w kierunku DLP (Digital Light Processing), to lasery mogą zyskać kolejne zastosowanie. Ciekawostką mogą okazać się też tylne światła pikselowe, które stanowią niejako wyświetlacz do przekazywania informacji kierowcom za nami – dodaje Piotr Jakubowski.

Nowe technologie a przepisy

Rozwój technologii oświetleniowej z całą pewnością byłby jeszcze bardziej dynamiczny, gdyby nie obowiązujące przepisy homologacyjne. Niejednokrotnie wstrzymują one wprowadzenie na rynek rozwiązań o dużo większym potencjale. Określone w normach homologacyjnych parametry mają zapewniać, żeby światła samochodów działały optymalnie i nie powodowały zagrożenia w ruchu drogowym (tzn. zapewniały odpowiednią widoczność samochodu i otoczenia oraz nie oślepiały innych uczestników ruchu drogowego). Okazuje się jednak, że często normy nie nadążają za postępem technologicznym.

Bardzo dobrym przykładem może być stosowanie retrofitów LED w reflektorach halogenowych. Philips wprowadził takie rozwiązanie do swojej oferty 5 lat temu i cały czas pracuje nad jego rozwojem. Jak podkreśla Wioletta Pasionek, za tymi zmianami nie nadąża jednak prawo. – Trzeba m.in. ocenić jakość współpracy z optyką reflektora opracowanego pierwotnie do żarówki halogenowej. Od tego zależy zachowanie wymaganej przepisami linii odcięcia i uniknięcie efektu oślepienia innych uczestników ruchu drogowego. Pod tym kątem Philips opracował innowacyjną technologię SafeBeam.

Dlatego też producenci oświetlenia lobbują, żeby przepisy homologacyjne zostały zmienione i dostosowane do nowych warunków rynkowych. Na bardziej gruntowną zmianę systemu homologacji z pewnością przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale są już pierwsze oznaki nadchodzących zmian.

– Homologacja jest procesem pełnym, ale pracochłonnym, jednak w Korei udało nam się zakończyć go z wynikiem pozytywnym. W legalizacji można skupić się na konkretnych typach modeli reflektorów i samochodów. Takie postępowanie, także z sukcesem, przeprowadziliśmy niedawno w Niemczech. Dopuszczenie ich do użytku na tamtejszych drogach publicznych staje się precedensem do podjęcia działań w kolejnych krajach Europy – mówi Wioletta Pasionek.

Z podobnymi problemami borykają się także inni producenci. Firma Hella już teraz dysponuje rozwiązaniami, które pozwalają na wyświetlanie różnych znaków bezpośrednio na nawierzchni drogi za pomocą przedniego reflektora (np. linie na krawędziach drogi, aby ich nie przekroczyć i nie wypaść z drogi, czy okręgu wokół jadącego rowerzysty, żeby zachować bezpieczny dystans). To wszystko może być realizowane w czasie rzeczywistym przy ruchu różnych pojazdów na drodze.

– Największą barierą przy wprowadzaniu tego typu (a także innych) rozwiązań jest konieczność nadania homologacji przez uprawnione do tego instytucje. Obecne homologacje opierają się w większości na starych halogenowych rozwiązaniach, które nie przewidywały takich możliwości, jakie oferuje oświetlenie LED. Próba homologacji nowoczesnych rozwiązań LED trwa od 3–7 lat i niewykluczone, że będzie się wiązała ze zmianą zasad homologacyjnych – wyjaśnia Tomasz Kasparow.
Lepsze doświetlenie przestrzeni przed autem, mniejsze ryzyko oślepienia innych kierowców, nowe funkcjonalności, ładniejsza estetyka czy też mniejsze zużycie prądu to kilka najważniejszych kierunków, w jakich podążają obecnie producenci oświetlenia samochodowego. Wygląda jednak na to, że w przyszłości czeka nas w tym obszarze dużo więcej zmian i tylko kwestią czasu jest, kiedy pojawią się kolejne przełomowe technologie.

Reklama

O Autorze

Wojciech Traczyk

Redaktor miesięcznika „autoEXPERT”

Tagi artykułu

Zobacz również

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę
Reklama