Niemcy i Francja chcą złagodzenia celów CO2 dla nowych aut
Pexels_Khunkorn LaowisitNiemcy i Francja uzgodniły wspólne stanowisko w sprawie złagodzenia unijnych wymagań dotyczących emisji CO2 nowych samochodów po 2035 r. Proponują redukcję o 90% względem poziomu z 2021 r., bez obowiązku kompensacji pozostałych emisji. Porozumienie obu państw nie zmienia jeszcze obowiązujących przepisów UE.
Doniesienia o uzgodnieniu wspólnego stanowiska przez Berlin i Paryż pojawiły się już 7 października w relacjach powołujących się na niemiecką prasę. Szczegóły pozostawały wówczas przedmiotem negocjacji. Agencja France-Presse (AFP) opisała porozumienie 15 października, powołując się na źródła dyplomatyczne i projekt dokumentu. Następnego dnia Reuters przekazał, że ustalenia potwierdziły oba państwa.
Redukcja CO2 o 90% bez kompensacji pozostałych emisji
Obowiązujące przepisy przewidują, że od 2035 r. średnia emisja CO2 nowych samochodów osobowych i lekkich pojazdów użytkowych ma spaść o 100% w porównaniu z 2021 r. Oznacza to cel 0 g CO2/km. W grudniu 2025 r. Komisja Europejska zaproponowała złagodzenie tego wymogu – do redukcji emisji z rury wydechowej o 90%. Pozostałe 10% producenci musieliby skompensować, wykorzystując niskoemisyjną stal wyprodukowaną w UE, e-paliwa lub biopaliwa.
Stanowisko niemiecko-francuskie idzie dalej. Utrzymuje proponowany cel redukcji o 90%, ale zakłada rezygnację z obowiązku kompensacji pozostałych 10% emisji. To zasadnicza różnica w porównaniu z projektem Komisji. Jak podała AFP, w uzgodnionym dokumencie zapisano, że producenci nie powinni być zobowiązani do takiej kompensacji.
Silniki spalinowe i hybrydy plug-in od 2035 roku
Złagodzenie celu ułatwiłoby dalszą sprzedaż nowych samochodów z silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi po 2035 r., o ile producenci zmieszczą się w wymaganych limitach emisji. Turecka agencja Anadolu, powołując się na dziennik „Handelsblatt”, podała, że porozumienie przewiduje również korzystniejsze niż w projekcie Komisji zasady obliczania emisji hybryd plug-in (PHEV).
Cel redukcji o 90% nie oznacza automatycznie ustalenia 10-procentowego udziału samochodów z silnikiem spalinowym w sprzedaży. Regulacja dotyczy średniej emisji CO2 nowych samochodów objętych danym rozliczeniem producenta, a nie określonego udziału poszczególnych rodzajów napędu. Komisja wskazuje, że jej projekt pozostawia po 2035 r. miejsce m.in. dla hybryd plug-in, pojazdów elektrycznych z przedłużaczem zasięgu (EREV), miękkich hybryd (MHEV) oraz samochodów spalinowych.
Elastyczne rozliczanie celów CO2 i preferencje „Made in Europe”
Anadolu informuje także o większej elastyczności w realizacji celów emisyjnych. Przekroczenie limitu w 2030 r. mogłoby zostać wyrównane lepszym wynikiem w 2031 r., a gromadzenie kredytów CO2 byłoby możliwe już od 2029 r. Berlin i Paryż opowiadają się ponadto przeciwko obowiązkowym udziałom samochodów elektrycznych w dużych flotach firmowych.
MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ TAKŻE
Drugą częścią kompromisu są preferencje dla europejskiego przemysłu. Francja zabiegała o powiązanie publicznych dopłat i przetargów z produkcją w Europie. Według AFP zasady „Made in Europe” mają objąć państwa UE, a pod określonymi warunkami także wybrane kraje spoza Unii, w tym Wielką Brytanię i Norwegię.
Cel zerowej emisji od 2035 r. obowiązuje – decyzja należy do UE
Porozumienie Niemiec i Francji wyznacza wspólny kierunek dalszych negocjacji, ale nie przesądza o zniesieniu unijnego celu zerowej emisji nowych samochodów od 2035 r., potocznie nazywanego zakazem sprzedaży aut spalinowych. Zmiana wymaga przyjęcia odpowiednich przepisów przez Parlament Europejski i Radę UE. Do tego czasu trzeba rozróżniać trzy poziomy: obowiązujący cel redukcji o 100%, projekt Komisji (90% z kompensacją) oraz propozycję Berlina i Paryża (90% bez kompensacji).
Dla warsztatów i dystrybutorów części kluczowe jest to, że nowe przepisy nie obejmą pojazdów już zarejestrowanych, więc auta spalinowe pozostaną w serwisach przez wiele lat.
Źródła informacji: Komisja Europejska, AFP, Anadolu, Reuters










