Chińskie auta zmieniają zasady gry – polski rynek motoryzacyjny w obliczu nowej rzeczywistości

Chińskie auta zmieniają zasady gry Denckermann

Polski rynek motoryzacyjny przechodzi obecnie jedną z najbardziej dynamicznych transformacji ostatnich dekad. Jednym z głównych motorów napędzających te zmiany jest ekspansja samochodowych marek z Chin, które w krótkim czasie przestały być rynkową ciekawostką, a pomału stają się realną alternatywą dla europejskich i japońskich producentów. Ten trend stawia nowe wyzwania nie tylko przed dilerami, ale przede wszystkim przed niezależnym rynkiem części zamiennych oraz warsztatami.

Skala tego zjawiska staje się coraz bardziej widoczna w statystykach ogólnokrajowych. Porównując okres od stycznia do września 2025 r. z analogicznym czasem rok wcześniej, odnotowano aż pięciokrotny wzrost liczby rejestracji nowych samochodów pochodzących z Chin. Tak gwałtowny przyrost pojazdów z Kraju Środka na polskich drogach wymusza na producentach i dystrybutorach komponentów natychmiastową adaptację do nowej struktury popytu oraz przygotowanie zaplecza serwisowego dla rosnącej grupy użytkowników.

Nowa technologia wymusza nowe kompetencje

Ekspansja marek chińskich producentów oznacza dla całego rynku serwisowego konieczność zmierzenia się z nową rzeczywistością technologiczną. Współczesne modele z tego segmentu są silnie zdigitalizowane.

Standardem tych pojazdów są:

  • systemy kamer,
  • czujniki otoczenia,
  • rozbudowane układy wspomagania kierowcy,
  • a także zaawansowane systemy zintegrowane z elektroniką pojazdu.

W praktyce oznacza to, że diagnostyka usterek czy nawet podstawowe czynności serwisowe wymagają dostępu do specjalistycznego oprogramowania oraz aktualnych baz danych. Warsztaty muszą więc inwestować nie tylko w sprzęt diagnostyczny, ale także w szkolenia mechaników, którzy coraz częściej pełnią rolę specjalistów od elektroniki i systemów cyfrowych.

Brak odpowiednich kompetencji może skutkować wydłużeniem czasu naprawy lub ograniczeniem możliwości obsługi tych pojazdów, co w dłuższej perspektywie wpłynie na konkurencyjność serwisów. Z perspektywy dystrybucji części zamiennych wyzwania mają charakter zarówno logistyczny, jak i strategiczny.

– Kluczowe staje się zapewnienie szerokiego i zróżnicowanego portfolio produktów obejmującego nie tylko podstawowe elementy eksploatacyjne, takie jak filtry czy klocki hamulcowe, ale również bardziej zaawansowane komponenty układów hamulcowych, zawieszenia czy chłodzenia, dostosowane do konkretnych modeli i ich specyfikacji technicznej. Istotne znaczenie ma także szybkie reagowanie na zmieniającą się strukturę parku samochodowego oraz monitorowanie cyklu życia pojazdów, aby odpowiednio wcześniej przygotować zapasy magazynowe – mówi Michał Wasilewski, Dyrektor ds. sprzedaży Denckermann.

Branża aftermarket musi działać proaktywnie w momencie, gdy pierwsze duże wolumeny chińskich aut zaczną trafiać na rynek pogwarancyjny, dostępność części i sprawność łańcucha dostaw będą kluczowe dla utrzymania płynności obsługi klientów i budowania zaufania do nowych marek.

– Ekspansja marek z Chin to dla branży nie tylko wyzwanie, ale przede wszystkim szansa na umocnienie pozycji sprawdzonych dostawców. Rynek zmierza w stronę profesjonalizacji oznacza to, że przetrwają te podmioty, które zaoferują pełne portfolio produktów o potwierdzonych parametrach.
Monitorujemy cykl życia tych pojazdów, aby w odpowiednim momencie wzrostu zapotrzebowania warsztaty mogły liczyć na pełną dostępność komponentów od ręki. Edukacja rynku w zakresie właściwego doboru zamienników wysokiej jakości to fundament bezpiecznej eksploatacji, niezależnie od pochodzenia samochodu – podkreśla Michał Wasilewski.

Presja ze strony klienta

Choć polscy kierowcy coraz przychylniej patrzą na ofertę producentów z Państwa Środka, wciąż wykazują pewną powściągliwość zakupową. Atrakcyjny design i technologiczne zaawansowanie to silne argumenty, jednak na szali pozostają wątpliwości dotyczące zaplecza serwisowego oraz dostępności komponentów.

Potwierdzają to dane rynkowe mówiące, że dla blisko 39% osób kluczowym czynnikiem decyzyjnym jest pewność co do łatwego serwisowania auta. Obawa przed przestojem pojazdu z powodu braku części pozostaje główną barierą, jednak rosnąca flota tych aut i ich wysoka konkurencyjność cenowa sprawią, że te obawy szybko ewoluują w konkretne oczekiwania wobec sektora aftermarket.

– Obserwowany przez nas dynamiczny wzrost liczby chińskich samochodów na polskich drogach to wyraźny sygnał, że rynek części zamiennych musi ewoluować szybciej niż kiedykolwiek. Wkrótce użytkownicy mogą zacząć wywierać presję na dostępność wysokiej jakości komponentów do chińskich modeli, co stanie się w najbliższym czasie jednym z głównych wyzwań dla dystrybutorów i producentów. Rolą sektora aftermarket jest więc opracowanie i dostarczenie sprawdzonych zamienników, które będą realną i bezpieczną alternatywą dla części oryginalnych, niwelując obawy właścicieli o serwisowanie pojazdów, zwłaszcza w okresie pogwarancyjnym – dodaje Michał Wasilewski.

Nowa rzeczywistość nadchodzi dużymi krokami

47% polskich kierowców uważa, że w perspektywie najbliższej dekady chińskie marki mogą stać się jednymi z najpopularniejszych na europejskim rynku motoryzacyjnym. Oznacza to, że wkrótce mogą być traktowane jako pełnoprawna konkurencja dla uznanych marek europejskich, japońskich czy koreańskich.

Podobnego zdania są również eksperci, którzy wskazują, że rosnąca obecność tych pojazdów będzie miała bezpośredni wpływ na cały ekosystem rynku motoryzacyjnego. Przyszłość polskiego aftermarketu w kontekście „chińskiej fali” zależy więc od szybkości reakcji na zmieniającą się strukturę floty. Zapewnienie stabilnego dostępu do części oraz wsparcie techniczne dla mechaników to dwa filary, które pozwolą branży przekuć to wyzwanie w trwały wzrost.

Źródło: Denckermann

Tagi artykułu

autoExpert 03 2026

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę