Brak kierownicy. Brak pedału hamulca. Oto Tesla Cybercab

Cybercab sprawdza granice przepisów Dzięki uprzejmości Tesla, Inc.
11.9.2026

Bez kierownicy, pedału przyspieszenia i pedału hamulca – Tesla Cybercab został zaprojektowany od początku jako pojazd, którego nie prowadzi człowiek. We wrześniu 2026 r. pierwsze samochody rozpoczęły komercyjną eksploatację w Austin w Teksasie. Niemal równocześnie amerykańska National Highway Traffic Safety Administration (NHTSA) rozpoczęła postępowanie dotyczące sposobu certyfikacji nowego pojazdu.

Samochód, którego nie można prowadzić w tradycyjny sposób

Cybercab jest dwuosobowym samochodem elektrycznym opracowanym specjalnie z myślą o autonomicznych przewozach pasażerskich. W przeciwieństwie do Modelu Y wykorzystywanego wcześniej przez Teslę w usłudze Robotaxi nowy pojazd nie został przystosowany do przejęcia prowadzenia przez człowieka.

Tesla potwierdza w instrukcji dla pasażerów Cybercaba, że we wnętrzu nie ma kierownicy, pedału przyspieszenia ani pedału hamulca. Samochód nie wykorzystuje również klasycznych lusterek zewnętrznych.

Do dyspozycji pasażerów pozostają 2 miejsca, centralny ekran oraz przestrzeń bagażowa. Dostęp do kabiny zapewniają unoszone do góry drzwi.

Brak tradycyjnych elementów sterowania ma zasadnicze znaczenie. Cybercab został zaprojektowany tak, aby podczas przewozu pasażerów nie wymagał przejęcia prowadzenia przez człowieka.

Dlatego nie przewidziano w nim kierownicy ani pedałów. Samochód musi więc samodzielnie realizować cały przejazd.

źródlo: Dzięki uprzejmości Tesla, Inc.

Według Tesli Cybercab wykorzystuje system kamer i oprogramowanie autonomicznej jazdy do poruszania się m.in. po ulicach, autostradach, skrzyżowaniach i parkingach. Producent nie przewidział tradycyjnego stanowiska kierowcy.

Od prototypu do produkcji

Cybercab został po raz pierwszy oficjalnie pokazany jesienią 2024 r., jednak dopiero w 2026 r. projekt przeszedł z etapu demonstracyjnego do produkcji. Tesla poinformowała w dokumentach za pierwszy kwartał 2026 r., że rozpoczęła pilotażową produkcję pojazdu w zakładzie w Teksasie.

W kolejnych miesiącach samochody pojawiły się podczas testów na drogach publicznych. Na początku września 2026 r. Tesla rozpoczęła w Austin komercyjne przewozy pasażerów Cybercabami.

Według danych przytaczanych przez Reutersa w Teksasie zarejestrowanych było wówczas 420 autonomicznych pojazdów Tesli, w tym 45 Cybercabów. Pozostałą część floty stanowiły przede wszystkim Modele Y.

Producent przygotował jednak znacznie większe możliwości produkcyjne. W dokumentach Tesli zdolność produkcyjna linii Cybercaba w Teksasie została określona na ponad 125 tys. pojazdów rocznie.

Nie jest to jednak rzeczywista wielkość bieżącej produkcji. W lipcu Tesla przesunęła osiągnięcie produkcji wielkoseryjnej Cybercaba poza 2026 r.

NHTSA sprawdza Cybercaba

Największym wyzwaniem może być jednak nie uruchomienie produkcji, lecz dostosowanie samochodu do obowiązujących regulacji. 4 września 2026 r. amerykańska agencja rządowa NHTSA poinformowała o rozpoczęciu postępowania Audit Query dotyczącego Cybercaba. Agencja zamierza sprawdzić proces oraz dane techniczne, na podstawie których Tesla certyfikowała pojazd jako zgodny z obowiązującymi Federal Motor Vehicle Safety Standards (FMVSS).

źródlo: Dzięki uprzejmości Tesla, Inc.

Problem wynika z tego, że część amerykańskich norm bezpieczeństwa powstawała w okresie, kiedy samochód z definicji miał stanowisko kierowcy. Przepisy odnoszą się więc m.in. do tradycyjnych elementów sterowania. Cybercab został natomiast zaprojektowany bez kierownicy, pedału hamulca i pedału przyspieszenia oraz bez klasycznych lusterek.

W Stanach Zjednoczonych producent sam deklaruje zgodność pojazdu z federalnymi normami, a NHTSA może następnie zweryfikować prawidłowość tej certyfikacji. W przypadku Cybercaba agencja zamierza sprawdzić m.in., w jakim zakresie Tesla uznała określone wymagania FMVSS za niemające zastosowania do samochodu pozbawionego tradycyjnego stanowiska kierowcy.

Istnieje również procedura umożliwiająca uzyskanie zwolnienia z części wymagań dla pojazdów wykorzystujących nowe rozwiązania techniczne. Według NHTSA i informacji Reutersa Tesla nie wystąpiła jednak wcześniej o takie zwolnienie dla Cybercaba. Postępowanie nie oznacza stwierdzenia usterki ani niezgodności pojazdu – jego celem jest zbadanie podstaw przyjętych przez producenta podczas certyfikacji.

Kierownicy nie ma, ale pojawił się wirtualny joystick

Już po rozpoczęciu przewozów pojawił się interesujący szczegół techniczny. Pasażerowie Cybercabów zauważyli na centralnym ekranie ukryty interfejs umożliwiający m.in. wybór jazdy do przodu i do tyłu, zatrzymanie samochodu oraz użycie sygnału dźwiękowego. Element przypomina wirtualny joystick.

źródlo: Dzięki uprzejmości Tesla, Inc.

Nie oznacza to jednak, że Cybercab otrzymał cyfrową kierownicę dostępną dla pasażera. Interfejs najprawdopodobniej jest rozwiązaniem serwisowym lub technicznym, przeznaczonym m.in. do przemieszczania samochodu przez personel.

Tesla nie przedstawiła dotychczas szczegółowego wyjaśnienia jego przeznaczenia. Samo pojawienie się takiego rozwiązania pokazuje jednak praktyczny problem związany z pojazdamii całkowicie pozbawionymi klasycznych układów sterowania: również autonomiczny pojazd czasami trzeba przemieścić podczas produkcji, obsługi floty, serwisowania czy w sytuacji awaryjnej.

Cybercab stawia nowe pytania także przed serwisem

Cybercab pokazuje kierunek zmian, który może mieć znaczenie nie tylko dla przewozów autonomicznych, ale również dla przyszłego rynku obsługi pojazdów. Jeżeli samochód nie ma kierownicy, pedałów i mechanizmów potrzebnych kierowcy do prowadzenia, zmienia się również konstrukcja niektórych układów pojazdu oraz sposób ich diagnostyki.

W takim pojeździe sprawność systemu odpowiedzialnego za obserwację otoczenia, obliczanie toru jazdy, sterowanie kierunkiem ruchu i hamowanie nie jest już tylko wsparciem kierowcy. Od prawidłowego działania tych elementów zależy możliwość wykonania przejazdu.

Na razie Cybercab pozostaje rozwiązaniem wdrażanym na ograniczoną skalę. Rozpoczęcie komercyjnych przewozów oznacza jednak, że koncepcja samochodu bez kierownicy i pedałów wyszła poza etap prototypu. Teraz jednym z najważniejszych pytań jest to, czy obowiązujące przepisy bezpieczeństwa nadążą za konstrukcją pojazdu – i czy NHTSA zaakceptuje sposób, w jaki Tesla wykazała jego zgodność z tymi wymaganiami.

Źródło: Tesla, NHTSA, Reuters i MotorTrend

O Autorze

autoEXPERT – specjalistyczny miesięcznik motoryzacyjny, przeznaczony dla osób zajmujących się zawodowo naprawą, obsługą, diagnostyką i sprzedażą samochodów oraz produkcją i sprzedażą akcesoriów motoryzacyjnych, części zamiennych i materiałów eksploatacyjnych.

Tagi artykułu

autoExpert 09 2026

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę