AutoExpert
Reklama
Reklama

Olej syntetyczny najpopularniejszy

Preview
Adobe Stock Dusko
15.3.2021
Reklama
Reklama

Polski rynek olejów smarowych osiągnął w 2019 r. wielkość 226 448 ton. Oznacza to, że ogólny poziom sprzedaży praktycznie nie zmienił się w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Ta stabilność rynku obserwowana jest już od początku dekady. Według badań przeprowadzonych przez „Technavio” szacuje się jednak, że rynek olejów silnikowych w skali globalnej wzrośnie o 4% do roku 2024.

Stabilność rejestrowanego rynku olejów smarowych jest zastanawiająca w zestawieniu z trwającym w tym czasie rozwojem gospodarczym. W ostatnich latach PKB notuje wzrosty o 4–5%, natomiast rynek olejów nie rośnie w takim tempie. Częściowo spowodowane jest to tym, że nowoczesne oleje wypierają oleje starszych generacji. To oznacza, że interwał między wymianami rośnie, ale maleje obrót takim olejem. Zauważalne jest też osłabienie koniunktury w przemyśle motoryzacyjnym i innych sektorach gospodarki, które wykorzystują przemysłowe oleje smarowe (hutnictwo stali czy górnictwo). Innym wyjaśnieniem może być sygnalizowany przez część podmiotów branży rozrost szarej strefy na rynku olejów smarowych.

Reklama

W maksymalnej perspektywie czasowej, jaką umożliwia prowadzony przez POPiHN monitoring rynku, poziom sprzedaży olejów smarowych, pomimo okresowych perturbacji, utrzymuje się na stałym poziomie.

Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego w 2005 r. w Polsce było zarejestrowanych 16,8 miliona pojazdów samochodowych. Na koniec 2019 r. liczba ta wynosiła ok. 30 milionów. Ponadto z danych Enter Poland i GUS wynika, że ponaddwukrotny wzrost zanotował także wskaźnik produkcji sprzedanej przemysłu, który z 687,8 miliona zł w 2005 r. wzrósł do ponad 1,255 miliarda zł w 2015 r. i 1,417 miliarda zł w 2017 r. Według danych POPiHN wolumenowy wzrost rynku głównych paliw silnikowych (olej napędowy, benzyna i LPG) w latach 2006–2019 wyniósł zaś 57%.

Oczywiście, są to tylko wskaźniki, które określają raczej trendy niż precyzyjne wielkości. Wskazane tendencje wystarczają jednak do uzasadnienia ogólnego spostrzeżenia, że gospodarka Polski oficjalnie zużywa znacznie mniej olejów silnikowych i przemysłowych, niż wskazywać by na to mógł sam tylko potencjał tkwiący we wzroście gospodarczym. Dotyczy to zarówno segmentu motoryzacyjnego, jak i przemysłowego. Tym bardziej, że obserwacja statystyki europejskiego rynku olejów smarowych (na przykład dane UEIL za 2018 r.) wskazuje na silną korelację między wielkością danej gospodarki a ilością środków smarnych zużywanych przez takie kraje, jak:

  • Niemcy: ponad 1 milion ton,
  • Wielka Brytania: 608 000 ton,
  • Francja: 552 000 ton,
  • Włochy: 439 000 ton,
  • Hiszpania: 422 000 ton.

Rynek polski pozostaje zatem blisko dwukrotnie mniejszy niż hiszpański, podczas gdy Hiszpanię od znacznie większej i bogatszej Francji dzieli raptem 20% (130 000 ton). Na przestrzeni 14 lat udział procentowy segmentów motoryzacyjnego i przemysłowego jest zbliżony. Do 2017 r. obserwowano stopniowy wzrost znaczenia segmentu motoryzacyjnego. W 2006 r. oleje dla motoryzacji stanowiły 52% całkowitej sprzedaży, zaś w 2019 r. udział ten wyniósł 57%, przy czym po raz pierwszy od dawna spadł (z 59% rok wcześniej).

Wyraźniejsze przesunięcia w strukturze rynku widoczne są w wieloletniej perspektywie. Uwagę zwracają przede wszystkim przekształcenia w segmencie olejów silnikowych – największą zmianą w skali całego rynku jest niewątpliwie wzrost udziału olejów silnikowych dla pojazdów osobowych. Podkreślić należy wzrost udziału olejów syntetycznych dla pojazdów osobowych w skali całego rynku z 5,5% w 2007 r. do 19,18% w 2019 r. Oznacza to, że grupa ta pozostaje największą na rynku, wyprzedzając przemysłowe oleje hydrauliczne, a jej udział w dalszym ciągu wyraźnie rośnie. W tym samym czasie największe spadki sprzedaży zanotowały oleje mineralne dla pojazdów osobowych i ciężarowych, a także oleje jednosezonowe (odpowiednio: z 9,6% do 2%, z 13% do 8,15% oraz z 7,9% do 1,57 %). Tutaj mamy do czynienia z oczywistym czynnikiem, który wynika z rozwoju motoryzacji, zaostrzania przepisów dotyczących emisji oraz faktu, że zwiększa się zapotrzebowanie na nowoczesne i wytrzymałe środki smarne.

W dłuższej perspektywie czasowej dodatkowym elementem mającym wpływ na popyt na oleje silnikowe będzie czynnik regulacyjny. Z pewnością wprowadzanie tzw. Zielonego Ładu i intensywny program elektryfikacji floty pojazdów może prowadzić do redukcji zapotrzebowania na oleje silnikowe. Czy jednak wpłynie to także na strukturę segmentu? Najprawdopodobniej tak.

Ponieważ elektryfikacja będzie obserwowana szczególnie intensywnie w stosunku do floty pojazdów osobowych, można się spodziewać, że w pierwszej kolejności – przy malejącym generalnie rynku – zacznie rosnąć udział w nim segmentu olejów silnikowych dla pojazdów ciężarowych. Będą one bowiem w dalszym ciągu korzystać głównie z silników spalinowych. Obecnie nadal istnieją poważne ograniczenia technologiczne w obszarze skutecznego zasilania energią elektryczną pojazdów ciężarowych, co z pewnością wpłynie na opóźnienie ich elektryfikacji. W przypadku intensywnej elektryfikacji mogłoby się zatem okazać, że za 20 lat rynek olejów silnikowych będzie w Europie głównie rynkiem olejów dla pojazdów ciężarowych.

Preview
Źródło: Pixabay – Skica911

Oleje do samochodów osobowych

W 2019 r. sprzedano w Polsce 100 873 ton olejów silnikowych dla pojazdów. Dane za rok 2020 jeszcze nie są dostępne, choć ze względu na okres epidemii mogą być ciekawe.

Reklama

 

Preview
Struktura rynku olejów smarowych w 2019 r. Źródło: Źródło: Raport POPiHN „Przemysł i handel naftowy 2019”

Na podstawie dostępnych danych można stwierdzić, że oleje silnikowe stanowią około 45% wszystkich sprzedawanych w Polsce olejów smarowych. Przypomnijmy też, że branża w 2016 r. zanotowała historyczny rekord, kiedy sprzedaż wszystkich olejów silnikowych sięgnęła 109 402 ton. Z kolei najniższy wynik odnotowano w 2014 r., kiedy olejów silnikowych sprzedano w Polsce 92 275 ton. Średnioroczna sprzedaż w tym segmencie w ciągu ostatnich 13 lat wyniosła 100 866 ton. Patrząc nieco szerzej, sprzedaż wszystkich olejów dla motoryzacji (na co składają się nie tylko oleje silnikowe, ale także przekładniowe i inne) w 2019 r. wyniosła 128 906 ton, co oznacza spadek o 2,69% w porównaniu z rokiem wcześniejszym.

W strukturze sprzedaży olejów silnikowych, w której na przestrzeni ostatnich 13 lat zachodzą zasadnicze zmiany związane z unowocześnianiem floty samochodowej, w dalszym ciągu rośnie udział olejów syntetycznych i półsyntetycznych, czyli olejów o niższych i średnich lepkościach. Największa grupa, czyli oleje o najniższych lepkościach dla pojazdów osobowych, ponownie zwiększyła swój udział, który osiągnął już ponad 43% (od 2007 roku wzrost o ponad 30 punktów procentowych). W tym samym okresie, udział olejów mineralnych dla pojazdów osobowych skurczył się z ponad 22% do 5%, a olejów jednosezonowych – z prawie 37% do 4%.

Analogiczne zmiany zachodzą w segmencie olejów dla pojazdów ciężarowych, choć obserwowane trendy charakteryzują się znacznie mniejszą dynamiką. Segment olejów silnikowych dla pojazdów osobowych zanotował w 2019 r. spadek o 3,16%. Po silnych wzrostach w latach 2013–2015 oraz rekordowym w 2016 r., kiedy sprzedano 67 414 ton tych produktów, sprzedaż nadal pozostaje na relatywnie wysokim poziomie (60 573 ton).

W ostatnich 3 latach wzrosty jednak wyhamowały i pojawiła się lekka tendencja spadkowa, która się nawet pogłębiła na początku 2020 r. Należy zauważyć, że w ostatnich latach obserwowany był silny wzrost produkcji w branży motoryzacyjnej. Jednocześnie – długoterminowo – rynki olejów silnikowych wykazują w Europie organiczną tendencję do kurczenia się w ujęciu tonażowym, co wynika z zastępowania starszej generacji produktów nowymi, które nie wymagają tak częstej wymiany. W dalszym ciągu zauważalny był wzrost sprzedaży w grupie olejów syntetycznych o najniższych lepkościach. Po raz kolejny pobiła ona historyczny rekord, osiągając w 2019 r. wielkość 43 385 ton. Odkąd prowadzony jest monitoring, wielkość tej grupy zwiększyła się już ponadtrzykrotnie.

Preview
Udział w rynku silnikowych olejów smarnych w 2019 r. Źródło: Raport POPiHN „Przemysł i handel naftowy 2019”

Obserwując ewolucję w bardziej rozwiniętych od Polski krajach, choćby we Francji, można przewidywać, że wraz z dalszym unowocześnianiem floty samochodowej silny trend wzrostowy w tym segmencie będzie kontynuowany w kolejnych latach.

Dystans pozostaje nadal wyraźny, nawet uwzględniając to, że ostatnie dostępne dane z rynku francuskiego pochodzą z 2017 r. Z pewnością, w dłuższej perspektywie czasowej swój wpływ na segment zaznaczy także elektryfikacja floty pojazdów silnikowych.

Obecnie prawdopodobne jest, że w pierwszej kolejności regulacje środowiskowe mogą spowodować przyspieszone odchodzenie od najstarszych pojazdów, niespełniających norm emisji spalin. To mogłoby się przełożyć na jeszcze wyższe tempo zwiększania udziału w rynku przez nowoczesne oleje syntetyczne. Zarazem jednak w scenariuszu intensywnej elektryfikacji cały rynek olejów silnikowych dla pojazdów osobowych zacznie się kurczyć pod względem tonażu.

Segment ciężki

W 2019 r. sprzedano w Polsce 36 743 tony olejów silnikowych do pojazdów ciężarowych. Oznacza to praktycznie stabilizację w porównaniu z poziomem obserwowanym rok wcześniej. Sprzedaż w tym segmencie w ujęciu tonażowym osiągnęła rekord w 2017 r., kiedy to sprzedano 38 512 ton tych produktów. Od tego czasu obserwowana jest delikatna tendencja spadkowa.

Biorąc pod uwagę, że wskaźnik PKB kraju wzrósł o 5,1% w 2018 r. i ponad 4% w 2019 r., a segment olejów dla pojazdów ciężarowych był mocno skorelowany z dynamiką rozwoju gospodarczego, tendencję tę należy uznać za rozczarowującą. Udział dominujących w dalszym ciągu w tym segmencie silnikowych olejów mineralnych o najwyższych lepkościach (15W, 20W), który w 2015 r. po raz pierwszy w historii spadł poniżej 60%, od 2 lat utrzymuje się na stałym poziomie 50%. Z kolei udział olejów o lepkościach średnich wzrósł z 12% w 2007 r. do 40% w 2018 r., a obecnie osiągnął 39%. Wreszcie oleje syntetyczne osiągnęły 11-procentowy udział w rynku w tym segmencie, co także daje rekordowy wynik. Zarazem rozwój sytuacji na rynkach bardziej rozwiniętych od polskiego wskazuje na dalsze dynamiczne zmiany w strukturze tego segmentu.

W przypadku elektryfikacji tego segmentu, jeśli w ogóle do niej dojdzie w przewidywanym horyzoncie czasowym, trudno spodziewać się jej znaczącego wpływu na strukturę segmentu olejów silnikowych. Ponadto należy oczekiwać, że wpływ ten będzie znacznie mniejszy i bardziej rozłożony w czasie niż w przypadku pojazdów osobowych.

Coraz bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące emisji substancji szkodliwych w spalinach i coraz bardziej wysilone silniki o małych pojemnościach stanowią wyzwanie dla przemysłu produkującego oleje silnikowe. Środki smarne stają się coraz bardziej nowoczesne i agresywnie wypierają z rynku oleje mineralne. Także los olei półsyntetycznych zdaje się być przesądzony, ponieważ ustąpią one pola olejom w pełni syntetycznym.

Niestety nie są dostępne żadne dane dotyczące roku 2020, a te mogą być ciekawe ze względu na wpływ sytuacji epidemicznej na transport międzynarodowy, transport lokalny oraz zmianę w sposobie poruszania się części społeczeństwa (czyli choćby wyborze samochodu zamiast komunikacji miejskiej).

Na podstawie: Raport POPiHN „Przemysł i handel naftowy 2019”, Technavio – Global Automotive Engine Oil Market 2020–2024

Reklama

O Autorze

Tagi artykułu

Zobacz również

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę
Reklama