Koncerny naftowe zarobią 24 mld euro na europejskich kierowcach – raport T&E
Freepik_pvproductionsNowa analiza Transport & Environment (T&E) ujawnia skalę nadmiarowych zysków, jakie wielkie koncerny naftowe czerpią z obecnego kryzysu paliwowego w Europie. Według szacunków T&E branża naftowa zarobi w 2026 roku 24 miliardy euro tzw. Zysk nadzwyczajny – czyli zysku wynikającego bezpośrednio z nadzwyczajnych okoliczności zewnętrznych, a nie z własnych inwestycji czy innowacji.
Skok cen paliw po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie
Bezpośrednim impulsem do wzrostu cen ropy był atak USA i Izraela na Iran z 28 lutego 2026 roku, który gwałtownie wywindował notowania surowca. Do 23 marca średnia detaliczna cena oleju napędowego w Unii Europejskiej wzrosła do 2,06 euro za litr, a benzyny do 1,89 euro za litr – odpowiednio o 0,49 euro i 0,27 euro w porównaniu z poziomami sprzed konfliktu. W przeliczeniu na pełny zbiornik: jeszcze przed wprowadzeniem przez rząd pakietu CPN czyli „Ceny Paliwa Niżej” kierowca z autem diesla o pojemności 55 litrów płacił prawie 27 euro więcej niż kilka tygodni wcześniej, a użytkownik samochodu benzynowego – o 15 euro więcej.
Kto zarabia na drożejącym paliwie?
Analiza T&E wskazuje, że już w ciągu zaledwie kilku tygodni od wybuchu konfliktu koncerny naftowe wygenerowały 1,3 miliarda euro nadmiarowych zysków. Ekstrapolacja tego trendu na cały rok 2026 daje sumę 24 miliardów euro. Warto przy tym zaznaczyć, że szacunki te są zachowawcze – obejmują wyłącznie paliwa drogowe i nie uwzględniają zysków z paliw lotniczych i żeglugowych, oleju opałowego ani innych produktów rafineryjnych sprzedawanych w Europie.
Szczególnie dynamicznie rosną marże europejskich rafinerii w segmencie oleju napędowego, co jest bezpośrednim efektem strukturalnego niedoboru krajowych mocy przerobowych. W segmencie benzyny, marże pozostają natomiast relatywnie niskie za sprawą wysokich zapasów w USA i Europie oraz słabego popytu sezonowego. Około 20% oleju napędowego sprzedawanego w Europie pochodzi z importu spoza UE, co oznacza, że część nadmiarowych zysków trafia do rafinerii i koncernów działających poza zasięgiem unijnego prawa podatkowego.
T&E: czas przywrócić podatek od nadzwyczajnych zysków
Organizacja Transport & Environment apeluje do Unii Europejskiej o bezzwłoczne ponowne uruchomienie mechanizmu podatku od nadmiarowych zysków sektora paliwowego. W 2022 roku UE wprowadziła 33-procentowy podatek od zysków przekraczających o ponad 20% średnią z lat 2018–2021. Instrument ten przyniósł w latach 2022–2023 szacunkowo 28 miliardów euro. T&E podkreśla, że mechanizm już istnieje i powinien zostać niezwłocznie reaktywowany, a pozyskane środki finansowały elektryfikację transportu i rozwój odnawialnych źródeł energii.
Daniel Quiggin, starszy doradca ds. polityki w T&E, zwrócił uwagę, że koncerny naftowe mają strukturalny interes w utrzymaniu europejskiego uzależnienia od paliw kopalnych, ponieważ każdy skok cenowy przekłada się bezpośrednio na ich zyski. Zdaniem eksperta jedyną skuteczną odpowiedzią jest przyspieszenie elektryfikacji i przestawienie się na odnawialne źródła energii, które definitywnie przerwie ten cykl.
MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ TAKŻE
Skutki dla kierowców i branży motoryzacyjnej
Nagły wzrost kosztów eksploatacji pojazdów spalinowych to bezpośrednie obciążenie dla milionów użytkowników w całej Europie. Droższe paliwo ponownie uruchamia ekonomiczną kalkulację dotyczącą alternatywnych napędów, a jednocześnie w krótkim okresie może generować większy ruch w warsztatach – kierowcy coraz częściej szukają oszczędności przez optymalizację układów zasilania, diagnostykę wtryskiwaczy czy serwis filtrów cząstek stałych. Raport T&E jest przy tym kolejnym sygnałem, że europejska polityka energetyczna i transportowa pozostaje w centrum debaty, której wynik będzie miał bezpośredni wpływ na strukturę rynku motoryzacyjnego w nadchodzących latach.
Źródło: Transport & Environment











