Automechanika Frankfurt 2026: dwa dni, kilkanaście konferencji i spotkań, jedna wspólna diagnoza branży
Messe FrankfurtRedakcja „autoEXPERTa” spędziła na Automechanice Frankfurt 2026 dwa intensywne dni, śledząc konferencje prasowe i odbywając spotkania z przedstawicielami branży. Usłyszeliśmy o rebrandingu marek Schaefflera, zobaczyliśmy wspieraną sztuczną inteligencją diagnostykę HELLA i byliśmy świadkami gali Automechanika Innovation Awards 2026. Oto nasza relacja z pierwszych dwóch dni największych targów motoryzacyjnego aftermarketu w Europie.
Na tegoroczną edycję Automechaniki mieliśmy zarezerwowane w kalendarzu redakcyjnym zaledwie dwa dni – zdajemy sobie sprawę, że to stanowczo za mało, ale staraliśmy się wykorzystać je najintensywniej, jak się dało.
Do Frankfurtu da się dziś dojechać z Wrocławia w osiem godzin – a i to tylko wtedy, gdy korki, roboty drogowe i ograniczenia prędkości na niemieckich autostradach okażą się łaskawe. Pamiętam jeszcze wyjazdy sprzed niemal 30 lat, gdy zaczynałem pracę w „autoEXPERCIE” i ta sama trasa, bez tylu „przeszkód”, mijała zauważalnie szybciej. Pogoda, jak niemal zawsze podczas tej imprezy, dopisała – Automechanika ma w tej kwestii wyjątkowe szczęście. Na terenie targowym język polski słychać było na każdym kroku – nie tylko wśród wystawców, ale też wśród samych odwiedzających. Trudno wyobrazić sobie silniejszą obecność polskiej branży motoryzacyjnej na zagranicznych targach.
Dzień pierwszy: Sześć konferencji i wieczór, którego nie chciało się kończyć
Dzień otworzyła konferencja Schaeffler Vehicle Lifetime Solutions, a ta – trzeba przyznać – zaskoczyła skalą zapowiedzi. Szef VLS Jens Schueler ogłosił to, czym w branży mówiło się od miesięcy: marki FAG, INA i LuK znikną z opakowań na rzecz jednej, silnej marki Schaeffler. Proces ruszy fazowo od drugiego kwartału 2027 r., zaczynając od FAG, i potrwa dwa do trzech lat. Zapewnił przy tym, że warsztaty przyzwyczajone do rozpoznawania oryginałów po odlanym w metalu logo nie mają powodów do obaw – oznaczenia FAG, LuK i INA mają zostać na samych komponentach, zmienia się wyłącznie opakowanie.
W tle tej decyzji stały twarde liczby: park pojazdów rośnie o 1,8 proc. rocznie i jednocześnie się starzeje, a choć udział pojazdów spalinowych ma spaść z obecnych 90 proc. do 78 proc. w 2030 r., to w perspektywie lat 2035–2040 wciąż może to być 50–60 proc. Dla dostawcy części to podwójne wyzwanie – obsługa starzejącego się parku spalinowego przy jednoczesnym budowaniu kompetencji podelektromobilność.
Symbolicznie, cały Schaeffler świętuje w tym roku 80-lecie istnienia, a sam biznes aftermarketowy (dziś warty 3,2 mld euro rocznie i rosnący szybciej niż rynek) obchodzi 50-lecie.
Najbardziej jednak zapadł nam w pamięć wątek poboczny: Schaeffler, kojarzony dotąd głównie z częściami mechanicznymi, otwarcie mówi już o wejściu w analitykę danych diagnostycznych za pośrednictwem jednostki Schaeffler Digital Solutions, pytany o przyszłość aftermarketu, wskazał nawet… roboty humanoidalne jako naturalne rozszerzenie swojej tożamości „motion technology company”.
Na pytanie o największą barierę dla branży w najbliższych latach Schueler odpowiedział bez wahania: dostęp do danych serwisowych generowanych przez nowoczesne pojazdy – bez regulacji gwarantujących niezależnym warsztatom cyberbezpieczny dostęp do tych danych, branża może rozpaść się na zamknięte, odrębne ekosystemy, zastępując w ten sposób jeden otwarty rynek napraw.
Szerzej o tym, co ta strategia oznacza dla polskiego rynku, rozmawialiśmy osobno z Krzysztofem Künstlerem, dyrektorem zarządzającym Schaeffler Vehicle Lifetime Solutions Poland – m.in. o produktach RepSet łączących sprzęgło z kołem dwumasowym w jednym opakowaniu i o tym, dlaczego według Niego warsztaty bez kompetencji cyfrowych nie mają dziś przyszłości. Pełny wywiad
Stamtąd udaliśmy się prosto na konferencję Brembo, podczas której nacisk padł na przygotowanie do normy Euro 7 – rodzina Greenance i zestawy EV KIT mają odpowiadać na rosnące wymagania emisyjne cząstek hamulcowych, a firma podkreślała, że tarcze, klocki i płyny hamulcowe produkuje we własnym zakresie, od Pillar Venting Technology po bezmiedziane okładziny.
Chwilę później ZF Aftermarket pokazał agenta głosowego opartego na sztucznej inteligencji (służącego do obsługi rezerwacji warsztatowych) oraz płyn hamulcowy TRW DOT 4 Brake Fluid ESP Recycled z 60 proc. udziałem materiałów z recyklingu – według producenta pierwszy taki produkt w branży.
Po południu HELLA i Hella Gutmann zaprezentowały wspólną strategię „Perfect Match”, łączącą inżynieryjne dziedzictwo OE marki HELLA (ponad 125 lat doświadczenia i blisko 50 tysięcy artykułów aftermarketowych) z warsztatowym doświadczeniem diagnostycznym Hella Gutmann. Największą nowością okazała się macsNova – warstwa sztucznej inteligencji korzystająca wyłącznie z własnej bazy ponad 100 milionów historii napraw i 2 miliardów ocenionych kodów błędów, dostępna już w urządzeniach mega macs PRO, S20 i PLUS.
Firma omówiła też nową ofertę oświetlenia z modułem matrycowym o stu tysiącach pikseli, zdolnym wyciąć z wiązki światła sylwetkę pieszego, by go nie oślepić, i przygasić światło w miejscu odblaskowego znaku drogowego. O tym, co ta technologia oraz rosnąca oferta części (m.in. pierwsze klocki hamulcowe własnej marki HELLA do pojazdów ciężarowych czy żarówka LED H11 z homologacją UNECE R37) oznaczają dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej, rozmawialiśmy z Marcinem Roznerem, dyrektorem marketingu i zarządzania produktem HELLA na ten region – od kwietnia odpowiedzialnym już nie tylko za Polskę, ale za dwadzieścia krajów, w których – jak sam przyznał – Polska odpowiada za ponad połowę obrotów regionu.
Zdradzę tylko, że Marcin Rozner mówił wprost: rynki regionu w dużej mierze kopiują to, co dzieje się w Polsce, a praca oparta wyłącznie na wymianie części „zniknie – przestanie być opłacalna na dłuższą metę”. Pełny wywiad
Po więcej szczegółów ze wspomnianych konferencji prasowych – Schaeffler i HELLA.
Dzień zamknęła konferencja MANN+HUMMEL – firma świętowała powrót na Automechanikę po ośmiu latach nieobecności, i to, jak się okazało, z prawdziwym rozmachem. – Mieliśmy jeden przekaz ponad wszystko: jesteśmy z powrotem! – powiedziała później, już po targach, Filippina Manou, Live Communication Manager firmy, cytowana w oficjalnym raporcie zamknięcia imprezy.
Firma pokazała m.in. nowe filtry MANN-FILTER HU 6035 x i HU 7052 x do osi elektrycznej nowego Mercedesa-Benz eActros 600 – pierwsze tego typu rozwiązania na niezależnym rynku części.
Podobnie mocnym akcentem zakończyła się konferencja prasowa UFI Group, podczas której włoski producent ogłosił nową gamę filtrów oleju do automatycznych skrzyń biegów (48 pozycji, pokrycie ok. 60 proc. europejskiej floty, docelowo 90 proc. do 2027 r.).
Wieczór, a właściwie jego zwieńczenie, należał jednak do gali Automechanika Innovation Awards 2026. Siedemnastoosobowe międzynarodowe jury wybierało spośród 185 zgłoszeń, z których do finału dotarło 47 produktów i rozwiązań, ocenianych pod kątem innowacyjności, opłacalności, korzyści dla użytkownika, funkcjonalności, znaczenia dla aftermarketu, bezpieczeństwa, trwałości i jakości oraz wkładu w ochronę środowiska. Nagrody przyznano w dziesięciu kategoriach, m.in. Sustainable Drive Solutions, Smart Workshop & Service Solutions, Advanced Parts & Vehicle Technologies oraz Circular Economy & Remanufacturing. – Pomysł staje się innowacją, gdy realnie zmienia praktykę: usprawnia procesy, oszczędza zasoby, otwiera nowe możliwości lub rozwiązuje konkretny problem – mówił podczas gali Michael Johannes, Brand Manager Automechanika w Messe Frankfurt Exhibition GmbH.
Wśród nagrodzonych rozwiązań znalazły się m.in. autonomiczny robot do przeglądów pojazdów, wspierany przez AI asystent diagnostyczny, cyfrowy system zwrotu i oceny części używanych, proces regeneracji silników elektrycznych napędu oraz szczególnie trwała tarcza hamulcowa do aftermarketu. Specjalną Green Award za wyjątkowo zrównoważone rozwiązanie jury przyznało firmie Autocraft za koncepcję „Autocraft REVIVE® EV Battery Workshops” – warsztaty specjalizujące się w naprawie i regeneracji akumulatorów wysokonapięciowych. Nagrodzone rozwiązania można było zobaczyć na specjalnej ekspozycji w strefie Innovation4Mobility.
Dzień drugi: Od NTN do Petronasa, zanim trzeba było wracać
Kolejny dzień zaczął się równie intensywnie. NTN Europe przedstawiło program certyfikacyjny My- -SNR CertifiedGarage, zgłoszony do konkursu Automechanika Innovation Awards, następnie Nissens Group pokazała wszystkie dwanaście innowacji produktowych w ramach trzech marek grupy: AVA, Nissens i Highway Automotive. – Aftermarket zmienia się szybko, a sukces należy do tych, którzy wyprzedzają zmiany – mówiła na scenie Taco Homan, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu Nissens Automotive. Przy okazji konferencji udało się na gorąco porozmawiać z Arturem Gołembniakiem, Sales Directorem na Polskę, o zaprezentowanych właśnie nowościach produktowych.
MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ TAKŻE
Konferencja DRiV okazała się prawdziwym maratonem nowości: nowa generacja klocków hamulcowych Ferodo BluEdge z zaawansowanym materiałem ciernym NAO, redukującym emisję cząstek hamulcowych nawet o 80 proc., oraz towarzyszących im tarcz z powłoką laserową ograniczającą emisję o kolejne 90 proc., rozszerzenie portfolio zacisków hamulcowych o 305 nowych numerów katalogowych, nowe bębny dla pojazdów lekkich i ciężarowych, elektroniczne amortyzatory Monroe RideSense dla aut z zawieszeniem adaptacyjnym (m.in. do BMW serii 3, Audi Q4 czy Volvo XC60/XC90), 5 nowych czujników i przełączników marki Wagner oraz zapowiedź, że do końca 2026 r. DRiV osiągnie nawet 70 proc. pokrycia w kluczowych kategoriach dla szybko rosnącego parku chińskich marek w Europie: MG, Maxus, Lynk & Co czy BYD. Firma pokazała też przebudowaną stronę internetową drivparts.com, zoptymalizowaną pod kątem wyszukiwarek i – co ciekawe – platform opartych na sztucznej inteligencji.
W przerwie między konferencjami odwiedzaliśmy stoiska firm, zbierając aktualne informacje o rynku i jego trendach. Na stoisku M-TECH zastaliśmy Roksanę Rajewską-Rybicką, Brand Managerkę, w trakcie kręcenia materiału filmowego – ciekawie było zobaczyć „od kuchni”, jak powstają treści, które później trafiają do sieci.
Pod banerem marki Petronas spotkaliśmy się z Danutą Michałus-Sokołowską, Central & Northern Europe Marketing Manager, z którą długo rozmawialiśmy o kondycji rynku olejów motoryzacyjnych i najnowszej ofercie firmy – w tym o liniach Syntium i Urania – rozwijanej właśnie o wariant Urania Urban dla lekkich pojazdów dostawczych, oraz Selenii dostosowanej do zharmonizowanych specyfikacji Stellantis.
Zajrzeliśmy też na stoisko 3M – na samą konferencję, zaplanowaną na godzinę 16:00, już nie zdążyliśmy, bo o tej porze musieliśmy wyruszać w drogę powrotną, ale wcześniej udało nam się spotkać z przedstawicielami firmy i zapoznać z ofertą, którą miała być zaprezentowana na scenie.
Wśród nowości 3M znalazły się ścierniwa 3M Cubitron 3 (nawet 1,8-krotnie dłuższa trwałość cięcia, a także 1,5-krotnie wyższy ubytek materiału względem wcześniejszej generacji Cubitron II), siatkowe materiały ścierne 3M Hookit Blue Net z odciągiem pyłu sięgającym 95 proc. oraz dwuskładnikowy uszczelniacz spoin 3M OEM Match, gotowy do lakierowania już po 15 minutach od aplikacji. Przy okazji targów firma ogłosiła też zmianę na stanowisku prezesa działu Automotive Aftermarket Division – po 38 latach w 3M na emeryturę przeszedł Dave Gunderson, a jego miejsce zajął Chad Carney.
Stoisko ATH-Heinl zaskoczyło premierami: jako jedni z pierwszych zobaczyliśmy tam prototypy podnośników dwukolumnowych HYTRON i SUPREME oraz montażownice ATH 7260 i M94Z+, usłyszeliśmy też o planach firmy na Europę Wschodnią.
Na stoisku Autopart usłyszeliśmy, jak firmy oceniają aktualną sytuację na rynku aftermarket, a z przedstawicielami firmy Unimetal rozmawialiśmy o ich ekspansji exportowej. Z kolei na stoiskach Exide i Clarios wymienialiśmy się bieżącymi informacjami dotyczącymi kondycji rynku akumulatorów.
Dzień zamknęły jeszcze krótkie odwiedziny na stoiskach ExxonMobil, Liqui Moly, Sidem oraz Tedgum. O godzinie 16:00 wyruszyliśmy w drogę powrotną. Do Wrocławia dotarliśmy tuż po północy – był to długi dzień, ale zarazem taki, po którym naprawdę ma się o czym pisać.
Reszta targów w pigułce
Dwa dni, nawet spędzone intensywnie, nie wyczerpują oczywiście tego, co pokazano we Frankfurcie. Wśród nowości, które napłynęły do nas w komunikatach prasowych, a nie zmieściły się w naszym harmonogramie, na uwagę zasługują: MAHLE, które zaprezentowało aż pięć światowych premier: od cyfrowego MAHLE Workshop Portal ze wspieranym przez AI asystentem MIA, przez koncepcję warsztatową MAHLE Climate Expert”, nową generację urządzeń serwisowych klimatyzacji Arctic-PRO, po mobilny serwis MAHLE Mobile Service i filtr kabinowy CareMetix Natural z dodatkiem wełny owczej; XTOOL, który oficjalnie otworzył swój europejski rozdział, prezentując zintegrowaną platformę diagnostyczną PRODIGY i system E2 Pro do obsługi pojazdów elektrycznych; Gates, który wprowadził Smart Kit – zestawy łączące komponenty rozrządu i napędu pomocniczego w jedno opakowanie; Champion (marka DRiV), zapowiadająca filtry akumulatorów wysokonapięciowych i nową gamę wycieraczek jeszcze przed ich rynkowym debiutem w 2027 r.; a także UNIGOM, które swoją obecność na targach zbudowało wokół opowieści o decyzjach przemysłowych trzech marek grupy – UNIGOM, AGES i DELTAGOM – a nie tylko o samych produktach.
Wszystkie te wątki, wraz z pełnym przeglądem nowości z obszaru hamulców, zawieszenia, elektromobilności i chemii motoryzacyjnej, opisywaliśmy już szerzej w artykule zapowiadającym tegoroczną edycję targów („autoEXPERT” nr 9/2026).
Liczby, które podsumowują edycję
Kilka dni po zamknięciu hal Messe Frankfurt opublikowało oficjalne podsumowanie: Automechanika Frankfurt 2026 odwiedziło ponad 112 tysięcy gości z 173 krajów – wyraźnie więcej niż w 2024 r. (104 750), a wśród wystawców, których było 4 400 z 80 krajów, aż 90 proc. deklaruje chęć powrotu za dwa lata. – Nastroje przez całe pięć dni targów były bardzo pozytywne, a do tego widzieliśmy wyraźny wzrost liczby wystawców i zwiedzających – podsumował Detlef Braun, członek zarządu Messe Frankfurt. Niemieccy odwiedzający stanowili 34 proc. całości, a ich liczba wzrosła o 18,5 proc. Po latach stagnacji na rodzimym rynku to sygnał, który organizatorzy podkreślali ze szczególną satysfakcją.
W dyskusjach na scenie VDIK Forum nie zabrakło też głosów o sztucznej inteligencji jako kluczowym wsparciu diagnostyki warsztatowej – Arnd Franz, CEO MAHLE, mówił wprost o potrzebie wspólnych standardów danych, chociażby do określania stanu naładowania akumulatorów. Podobnie entuzjastycznie o tegorocznej edycji wypowiadali się inni wystawcy cytowani w oficjalnym podsumowaniu targów.
– Nasze rozmowy z klientami i partnerami potwierdziły rosnący popyt na innowacyjne, gotowe na przyszłość rozwiązania – mówił Jens Schueler, Schaeffler VLS. A Jens Nietzschmann, dyrektor zarządzający DAT, podkreślał z kolei, że mimo trudnego otoczenia rynkowego cieszy go aż 3 tysiące uczniów i praktykantów, którzy odwiedzili stoisko firmy, oraz liczne obiecujące rozmowy z klientami.
Tina Allhoff, szefowa marketingu w Niemczech, prezentująca na stoisku Surventis marki Glasurit, R-M i Refinity, zwracała uwagę na rosnące zainteresowanie cyfrowymi rozwiązaniami lakierniczymi łączącymi efektywność z jakością i zrównoważonym rozwojem, a Edith Pisching z Future Mobility Workshop 4.0 – inicjatywy skupiającej 30 współwystawców – mówiła wprost o zauważalnie wyższej jakości rozmów z odwiedzającymi niż podczas poprzedniej edycji w 2024 r.
To zresztą wątek, który przewijał się przez całe targi – od konferencji Schaefflera, przez prezentację HELLA, po rozmowy kuluarowe: branża jest zgodna, że przyszłość niezależnego serwisu rozstrzygnie się nie tylko na poziomie części, ale przede wszystkim dostępu do danych i umiejętności ich wykorzystania. Wracaliśmy z Frankfurtu z pełnym notatnikiem i przekonaniem, że kolejna edycja targów – zaplanowana na wrzesień 2028 r. – będzie na ten temat mówić jeszcze głośniej.













