Auto, które bada puls i poziom alkoholu – wystarczy dotknąć ekranu
AumovioWyświetlacz w desce rozdzielczej, który po dotknięciu palcem mierzy poziom alkoholu we krwi? Niemiecki dostawca Aumovio (spin-off koncernu Continental) zaprezentował tę technologię wiosną tego roku, a za sprawą ukrytych czujników auto może wkrótce wiedzieć o kondycji kierowcy więcej niż on sam.
Dotyk, który mówi więcej niż słowa
Sekret tkwi w niepozornym czujniku bliskiej podczerwieni, schowanym wewnątrz wyświetlacza kierowcy. Wystarczy przyłożyć palec, a urządzenie wychwytuje charakterystyczne odbicie światła od cząsteczek etanolu – resztę roboty wykonuje sztuczna inteligencja, analizując sygnał i podając wynik niemal natychmiast.
Za część czujnikową odpowiada trinamiX, spółka należąca do koncernu BASF, a cały system trafił już do produkcji – w kwietniu Aumovio ogłosiło spore zamówienie od nieujawnionego z nazwy europejskiego producenta premium. To jednak dopiero przedsmak tego, co szykuje firma.
Równolegle powstaje wyświetlacz OLED z wbudowaną, całkowicie niewidoczną kamerą, która w czasie jazdy monitoruje samopoczucie kierowcy – bez żadnych dodatkowych czujników naklejanych na kierownicę czy fotel. Nowy system rozpoznaje zmęczenie, poziom stresu czy spadek koncentracji, łącząc te dane z informacjami o prędkości, trasie czy nawet pogodzie za oknem.
Pulsometr w desce rozdzielczej
Na opublikowanej przez Aumovio wizualizacji widać, jak miałoby to wyglądać w praktyce: niewidoczne dla oka czujniki „skanują” twarze pasażerów, a na ekranie pojawiają się dane w stylu smartwatcha: tętno, status „Normal” czy wykres pracy serca w czasie rzeczywistym. Brzmi jak prywatny gadżet fitness, tyle że wbudowany w samochód i działający bez żadnego noszonego na nadgarstku urządzenia.
MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ TAKŻE
Czy to oznacza koniec klasycznych liczników i przycisków?
Według zapowiedzi Aumovio – tak. Statyczne zegary, które od dekad dominowały na europejskich deskach rozdzielczych, ustępują miejsca ekranom uczącym się, obserwującym i reagującym na to, co dzieje się w kabinie – i to bez konieczności sięgania po przycisk czy dotykania czegokolwiek poza samym wyświetlaczem.
Dane o tętnie trafiają bezpośrednio do systemu bezpieczeństwa pojazdu i są analizowane w czasie rzeczywistym. Auto zareaguje, zanim kierowca sam zorientuje się, że coś jest nie tak.
Źródło: Materiały redakcyjne









