Łańcuchowy rozrząd pod kontrolą. Jak rozpoznać pierwsze objawy zużycia i uniknąć awarii silnika?
Adobe Stock – VasylAwaria łańcuchowego układu rozrządu należy do najbardziej kosztownych usterek, jakie mogą spotkać właściciela samochodu. W skrajnych przypadkach prowadzi do poważnego uszkodzenia jednostki napędowej, a koszt naprawy może sięgać nawet kilkunastu tysięcy złotych. Dobra wiadomość jest jednak taka, że do większości takich awarii nie dochodzi nagle. Silnik zazwyczaj wcześniej wysyła sygnały ostrzegawcze, których nie warto ignorować.
Wielu kierowców nadal uważa, że łańcuch rozrządu jest elementem bezobsługowym i wystarcza na cały okres eksploatacji samochodu. W praktyce współczesne jednostki napędowe stawiają przed układem rozrządu znacznie większe wymagania niż jeszcze kilkanaście lat temu. O jego trwałości decyduje nie tylko przebieg, ale również jakość oleju silnikowego, regularność jego wymiany oraz sposób eksploatacji pojazdu – mówi Tomasz Olawa, Product Manager Denckermann.
Jeden układ, wiele współpracujących elementów
Łańcuchowy układ rozrządu odpowiada za precyzyjną synchronizację pracy wału korbowego i wałków rozrządu. To właśnie dzięki niemu zawory otwierają się i zamykają dokładnie w odpowiednim momencie, zapewniając prawidłową pracę silnika.
Choć najczęściej mówi się o samym łańcuchu, w rzeczywistości jest on tylko jednym z elementów całego układu. Równie ważną rolę odgrywają hydrauliczny napinacz, prowadnice, ślizgi oraz koła zębate. Wszystkie te komponenty współpracują ze sobą pod bardzo dużymi obciążeniami, dlatego zużycie jednego z nich wpływa na pracę pozostałych. Coraz więcej producentów silników projektuje układy rozrządu z myślą o ograniczeniu oporów wewnętrznych i emisji spalin. Oznacza to stosowanie lżejszych łańcuchów, bardziej kompaktowych napinaczy oraz bardzo precyzyjnych układów smarowania. W efekcie jakość oleju silnikowego ma dziś znacznie większy wpływ na trwałość układu niż jeszcze kilkanaście lat temu.
Współczesne łańcuchowe układy rozrządu różnią się między sobą konstrukcją, ale wszystkie wymagają prawidłowego smarowania. W wielu nowoczesnych rozwiązaniach olej doprowadzany jest do najbardziej obciążonych elementów bardzo precyzyjnymi kanałami smarującymi. Dlatego stosowanie oleju o lepkości i specyfikacji zalecanej przez producenta silnika oraz przestrzeganie interwałów jego wymiany ma bezpośredni wpływ na trwałość łańcucha, napinacza i prowadnic – wyjaśnia Tomasz Olawa.
Pierwsze objawy pojawiają się znacznie wcześniej
Zużycie łańcuchowego układu rozrządu rzadko następuje nagle. Zwykle pierwsze symptomy pojawiają się na długo przed wystąpieniem poważnej awarii. Jednym z najczęstszych objawów są metaliczne stuki lub charakterystyczne grzechotanie dochodzące z okolic silnika, szczególnie podczas zimnego rozruchu, gdy układ smarowania nie osiągnął jeszcze pełnego ciśnienia. Wraz z postępującym zużyciem mogą pojawić się problemy z uruchomieniem silnika, nierówna praca na biegu jałowym, spadek osiągów oraz zwiększone zużycie paliwa.
Na bardziej zaawansowanym etapie kierowca może zauważyć zapalenie kontrolki „Check Engine”. Często jest to efekt wykrycia przez sterownik silnika nieprawidłowej synchronizacji pomiędzy wałem korbowym a wałkami rozrządu. Nie należy jednak zapominać, że podobne objawy mogą powodować również inne elementy silnika. Dlatego każda niepokojąca zmiana powinna zostać zweryfikowana podczas profesjonalnej diagnostyki warsztatowej.
MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ TAKŻE
Dlaczego nie warto wymieniać tylko samego łańcucha?
Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest wymiana wyłącznie łańcucha rozrządu przy pozostawieniu zużytych prowadnic, ślizgów lub napinacza. Profesjonalna naprawa powinna obejmować wymianę wszystkich elementów przewidzianych przez konstrukcję danego silnika. Tylko wtedy można mieć pewność, że nowy układ będzie pracował zgodnie z założeniami producenta. Pozwala to ograniczyć ryzyko pozostawienia w silniku części, których stopień zużycia mógłby skrócić żywotność nowego rozrządu.
Wszystkie elementy układu pracują w tych samych warunkach i zużywają się równolegle. Nawet jeśli uszkodzeniu uległ tylko jeden z podzespołów, pozostałe również mają za sobą tysiące godzin pracy. Pozostawienie ich w silniku zwiększa ryzyko ponownej awarii oraz konieczności ponownego demontażu tych samych elementów. Z punktu widzenia trwałości naprawy zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem jest wymiana kompletnego zestawu – mówi Product Manager Denckermann.
Nie mniej istotna pozostaje jakość zastosowanych komponentów. Łańcuchowy układ rozrządu pracuje z bardzo dużą precyzją, dlatego nawet niewielkie odchylenia wymiarowe lub materiałowe mogą wpływać na jego trwałość i niezawodność. Zestawy produkowane zgodnie z wymaganiami producentów pojazdów zapewniają odpowiednie dopasowanie wszystkich elementów, stabilną pracę układu oraz długą i bezpieczną eksploatację.
Źródło: Denckermann








