"Gremliny" w fabryce Forda

17.11.2016
Reklama
Reklama

Poznajcie Xabiera Garciandia, który w ramach swoich obowiązków zawodowych wykonywanych w jednej z najnowocześniejszych fabryk samochodów na świecie potajemnie umieszcza na linii produkcyjnej wadliwe komponenty i nieodpowiednie części.

Xabier nie pracuje jednak dla pozbawionej skrupułów konkurencji, ale dla Forda pilnując, aby wszystkie nowe samochody wyjeżdżające z fabryki spełniały najbardziej rygorystyczne standardy jakościowe.

Reklama

Opracowane przez Forda rozwiązanie o nazwie Vision System, będące pierwszym tego typu systemem w branży motoryzacyjnej, sprawdza i monitoruje każdy, nawet najmniejszy element składający się na 400 000 samochodów osobowych i użytkowych oraz 330 000 silników budowanych każdego roku w fabryce w Walencji. „Testy Gremlinów” to innowacyjny sposób na sprawdzenie, czy nowy proces przebiega prawidłowo.

- Vision System odgrywa ważną rolę w procesie monitorowania jakości wszystkich komponentów wchodzących w skład samochodu - powiedział Garciandia, specjalista ds. technicznych, Valencia Engine Vision System, Ford of Europe. - Test Gremlinów daje nam pewność, że system działa bez zarzutu. To pewnego rodzaju „gra”, która niesie ze sobą istotne przesłanie. Cały zespół jest podekscytowany, kiedy udaje mu się odnaleźć jedną z podłożonych przez nas części, a my za każdym razem staramy się, aby wadliwe podzespoły były umieszczane na linii w miejscach, które bardzo trudno wykryć.

Ford produkuje w swojej zaawansowanej fabryce w Walencji więcej samochodów, niż jakimkolwiek innym zakładzie w Europie. Powstają tu takie modele, jak Kuga, Kuga Vignale, Mondeo, Mondeo Vignale, Galaxy, S-MAX oraz Transit Connect i Tourneo Connect. Oprócz tego w Walencji wytwarzane są silniki EcoBoost o pojemności 2,0 i 2,3 litra. Co czternaście dni Vision System wykonuje ponad miliard zdjęć, co można porównać z liczbą fotografii umieszczanych w serwisie Instagram w Europie*. Pozwala to stworzyć złożony obraz obejmujący 3 150 cyfrowych zdjęć, który ukazuje inżynierom pracującym na miejscu wszelkie nieprawidłowości.

Do tej pory w fabryce w Walencji w „Teście Gremlinów”, który obejmuje obecnie wszystkie 34 etapy montażu, umieszczono na linii produkcyjnej liczne wadliwe podzespoły silnika, niekompletne kierownice, a nawet nieodpowiednie deski rozdzielcze. Ford planuje wprowadzenie tego rozwiązania na całym świecie.

Reklama

- Sposób, w jaki korzystamy z cyfrowych aparatów fotograficznych całkowicie zmienił nasze codzienne życie, a teraz zmienia sposób, w jaki budujemy nasze samochody i silniki - powiedział Garciandia. - Musimy też sprawdzić, czy opracowany przez nas system działa poprawnie, a robimy to w prosty sposób, który naszym zdaniem jest jednak unikatowy w branży motoryzacyjnej.

Ford wprowadził szereg rygorystycznych, a w niektórych przypadkach nawet niecodziennych procesów kontroli jakości w swojej fabryce, gdzie co 40 sekund z jednej linii produkcyjnej zjeżdża nowy samochód.

Niektóre z nowych procesów:

- Bardzo czułe mikrofony wykorzystywane do sprawdzania, czy zostały zainstalowane konektory silnika,
- Osoby osłuchujące silniki dbają o to, aby jednostka napędowa każdego nowego Forda Focusa RS pracowała idealnie,
- Pióra strusi wykorzystywane do usuwania kurzu z karoserii przed nałożeniem lakieru, aby uzyskać perfekcyjne wykończenie,
- Pierwsza w branży motoryzacyjnej cyfrowa kamera identyfikująca ubytki w warstwie lakieru nadwozia,
- Testy pokładowego systemu audio odzwierciedlające wykorzystywanie przez klientów funkcji odtwarzania muzyki przez Bluetooth,
- Wirtualne stanowisko do testów zaawansowanych systemów wspomagających kierowcę.

Źródło: Ford, Mototarget.pl

Reklama

O Autorze

autoEXPERT – specjalistyczny miesięcznik motoryzacyjny, przeznaczony dla osób zajmujących się zawodowo naprawą, obsługą, diagnostyką i sprzedażą samochodów oraz produkcją i sprzedażą akcesoriów motoryzacyjnych, części zamiennych i materiałów eksploatacyjnych.

Tagi artykułu

Zobacz również

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę
Reklama