Auto China 2026: technologie, które zmienią branżę

Auto China 2026: technologie, które zmieniają branżę why2husky/stock.adobe.com

Targi Auto China 2026 w Pekinie były największym wydarzeniem motoryzacyjnym na świecie. Odwiedzający mieli okazję zobaczyć na żywo aż 1451 pojazdów, w tym 181 premier światowych. Dominującymi trendami były: sztuczna inteligencja (AI) przenikająca wszystkie klasy pojazdów, ultraszybkie ładowanie i ofensywa zachodnich OEM z lokalnymi partnerami.

  • Co nowego na Targach w Pekinie? Zobacz, którzy producenci rozszerzyli swoją ofertę i jakie trendy będą obowiązywać na rynku motoryzacyjnym w najbliższym czasie.  
  • Auto China 2026 wysłało wyraźny sygnał: Chiny stają się globalnym centrum rozwoju nowych technologii. Jak na to zareaguje polska branża warsztatowa? 

Tegoroczna edycja osiągnęła rekordową łączną powierzchnię wystawienniczą 380 000 m2. Przestrzenie wystawiennicze objęły zarówno China International Exhibition Center (Shunyi Hall), jak i Capital International Exhibition Center of China.

Skala wydarzenia bez dwóch zdań zrobiła ogromne wrażenie. Targi, które odbyły się w Pekinie w dniach 24 kwietnia – 3 maja br., można śmiało określić mianem pokazu siły chińskiej motoryzacji. Organizatorzy Auto China chwalą się na swojej stronie liczbą ponad tysiąca wystawców i 890 tysiącami odwiedzających. Tegoroczną edycję zorganizowano pod hasłem „Future of Intelligence” – i trudno o trafniejsze motto.

Przytłaczająca skala

Targi motoryzacyjne w Pekinie od ponad 30. lat należą do ścisłej czołówki wydarzeń branżowych na świecie. Pierwsze odbyły się tu jeszcze w 1990 r.

Tegoroczna edycja podniosła jednak poprzeczkę wyżej niż kiedykolwiek. Sam producent BYD wraz ze swoimi markami Denza, Fangchengbao i Yangwang zajął całą halę.

Podobnie uczynił największy chiński eksporter samochodów, firma Chery, prezentując nie tylko markę główną, ale i rodzinę Omoda & Jaecoo, Jetour, iCar, Luxeed i Exeed. To koncern sprzedający 2,8 miliona aut rocznie, z czego połowa trafia na eksport.

Nawet startup Nio, dostarczający rocznie ok. 330 000 egzemplarzy, wynajął jedną z największych powierzchni wystawowych. Obok stricte motoryzacyjnych graczy nie sposób było pominąć stoiska technologicznego giganta Huawei usytuowanego bezpośrednio pośród producentów samochodów.

Powód jest prosty: Huawei pokazał samochody, a właściwie cały ekosystem. Harmony Intelligent Mobility Alliance (HIMA) to partnerstwo, w którym Huawei dostarcza platformy sprzętowe, oprogramowanie i zaawansowane systemy wspomagające (ADAS), a uznani producenci, jak Seres, Chery, BAIC czy JAC, wytwarzają pojazdy trafiające na rynek pod własnymi markami powiązanymi z sojuszem. Samochody sprzedawane są również w salonach Huawei, obok smartfonów i laptopów.

Wszechobecna AI

Sztuczna inteligencja przenika wszystkie klasy pojazdów, od budżetowych kompaktów po limuzyny premium. Na targach często można było zauważyć pewien szczegół, który stał się symbolem tej zmiany: turkusowe pasy świetlne w reflektorach, tylnych lampach i lusterkach zewnętrznych.

Sygnalizują one aktywność funkcji jazdy autonomicznej. Nie tylko na stoiskach – te same turkusowe światła widać już na ulicach Pekinu.

Volkswagen źródło: Volkswagen

Poziom 2++ zgodnie z klasyfikacją SAE jest seryjnie dostępny w wielu nowych modelach. Poziom 3 dopuszczono do testów w licznych chińskich miastach.

Niektóre z prezentowanych modeli deklarują zdolność jazdy na Poziomie 4. Ważną rolę odgrywa tu właśnie AI – od rozpoznawania mowy oraz monitorowania kierowcy, przez regulację jazdy w korkach, po nowe funkcje ładowania.

Zachodni producenci opierają się na sztywnych specyfikacjach technicznych – wszystko musi być zdefiniowane przed wdrożeniem. W chińskich produktach zdarzają się luki między tym, co jest komunikowane, a tym, co system faktycznie potrafi – ale są one stopniowo likwidowane już po wprowadzeniu na rynek, poprzez aktualizacje over-the-air. To zupełnie inny model myślenia o samochodzie: nie jako o gotowym produkcie, lecz o platformie, która stale ewoluuje.

Volkswagen źródło: Volkswagen

Baterie, które ładują się szybciej niż tankujesz

Postęp technologiczny jest szczególnie wyraźny w obszarze akumulatorów. BYD zaprezentował technologię, która pozwala naładować baterię od 10 do 97% w zaledwie 9 minut, i co istotne, nawet w temperaturze minus 30° Celsjusza czas ten nie wydłuża się znacząco.

CATL idzie jeszcze dalej: obiecuje 6,5 minuty ładowania dla zakresu od 10 do 98%. Co ważne, to nie są zapowiedzi prototypów – obie technologie wchodzą bezpośrednio do produkcji seryjnej.

BYD jako pierwszy zastosuje swoje ultraszybkie ładowanie w marce premium Denza – i to już w tym roku, również w Europie. Pierwsze stacje ładowania BYD mają się pojawić na rynku jeszcze w 2026 r.

Dla polskich warsztatów i stacji obsługi pojazdy ultraszybkim ładowaniem to komunikat, którego nie można ignorować: infrastruktura serwisowa i diagnostyczna będzie musiała nadążyć za zmianami w architekturze elektrycznej tych aut.

Premiery, które mogą trafić do Europy

Na stoisku BYD jedną z gwiazd był Denza Z – elektryczny kabriolet o mocy przekraczającej 1000 KM, przyspieszający do 100 km/h w niecałe dwie sekundy. Europejską premierę miał w lipcu podczas Goodwood Festival of Speed, a jego sprzedaż na naszym kontynencie jest już potwierdzona.

BYD Auto China źródło: BYD

To sygnał, że BYD nie zamierza ograniczać ekspansji do segmentów masowych. Wśród modeli wolumenowych uwagę zwracał Sealion 08 – SUV o długości 5,11 metra z sześcioma siedzeniami w trzech rzędach, będący zarazem pierwszym modelem BYD opartym na technologii ultraszybkiego ładowania.

BYD źródło: BYD

Chery świętowało premierę Omody 4. Great Wall Motor pokazał Orę 03 – dostępną zarówno jako SUV, jak i kompaktowy hatchback – i wprost zadeklarował plany sprzedaży w Europie.

Marka Leapmotor, partner Stellantisa, zaprezentowała sportowy wariant kompaktowej limuzyny B05, obiecując przyspieszenie poniżej pięciu sekund. Gdyby tego było mało, w Pekinie pokazano też model Xiaomi SU7 – pierwszy samochód technologicznego giganta, który poważnie rozważa debiut na Starym Kontynencie. Xpeng skupił się natomiast na autonomii: model GX zademonstrował jazdę na Poziomie 4.

Odzew niemieckich producentów

Europejscy, a zwłaszcza niemieccy producenci OEM nie przyjechali do Pekinu po to, by tylko podziwiać chińskie innowacje. Volkswagen pokazał 4 nowości opracowane lokalnie w Chinach.

ID.Unyx powstał we współpracy z Xpengiem. ID.Aura T6 to pierwszy model nowej spółki joint venture FAW-Volkswagen, oparty na nowej architekturze CEA.

Jetta Z to budżetowy E-SUV wyceniany w Chinach na równowartość ok. 10 000 euro. Audi ErX to drugi model marki bez charakterystycznych czterech pierścieni w logo – przeznaczony wyłącznie na rynek chiński.

BMW Group Auto China źródło: BMW Group

VW zapowiada 2 nowe modele NEV rocznie i ponad 20 nowych zelektryfikowanych pojazdów. BMW zaprezentowało 3 światowe premiery: iX3, i3 z wydłużonym rozstawem osi oraz nową limuzynę serii 7, w tym elektryczne i7 – wszystkie skupione na zasięgu i cyfrowym wyposażeniu. Mercedes postanowił nadrobić zaległości w pełni elektryczną Klasą C oraz dostosowaną do rynku chińskiego wersją elektrycznego GLC.

BMW Grroup źródło: BMW Group

Co to oznacza dla branży serwisowej?

Auto China 2026 wysłało wyraźny sygnał: Chiny stały się globalnym centrum rozwoju akumulatorów, oprogramowania, inteligentnych kokpitów i jazdy autonomicznej. Dla polskich warsztatów przekłada się to na konkretne wyzwania.

Pojazdy z ultraszybkim ładowaniem oznaczają nowe architektury elektryczne i inne wymagania diagnostyczne. Systemy AI stale aktualizowane zdalnie zmieniają logikę napraw – problem, który warsztat widział miesiąc temu, po OTA może już nie istnieć albo zmienić charakter.

Autonomia Poziomu 2++ w seryjnych modelach to kolejna warstwa elektroniki i czujników do kalibracji po każdej naprawie blacharskiej. Tempo zmian jest bezprecedensowe.

Źródło: Materiały redakcyjne

O Autorze

Jakub Kleczkowski

Redaktor miesięcznika „autoEXPERT”

Tagi artykułu

autoExpert 7–8 2026

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę