Ksenon to nie żarówka

OSRAM
10.10.2016
Reklama
Reklama

Lampy ksenonowe nie tylko świecą lepiej od halogenów i zużywają przynajmniej o połowę mniej prądu. Ich ogromnym atutem jest nawet dziesięciokrotnie dłuższa od żarówek żywotność. Nic dziwnego, że kierowcy zrobią wiele, by mieć je w swoich samochodach.

Technologia ksenonowa choć dziś już bardzo powszechna, wciąż jednak rodzi wiele pytań i wątpliwości. Nieznajomość podstawowych zasad jej działania nie pozwala na wykorzystanie w pełni zalet jakie daje, a do tych zalicza się m.in. bezpieczeństwo, trwałość, oszczędność, a co za tym idzie – również komfort podróżowania.

Ksenon to nie żarówka, lecz lampa wyładowcza

Reklama

Choć żarówki halogenowe i palniki ksenonowe są źródłami światła, to na tym podobieństwa się kończą. Inna jest zasada działania – w żarówce źródłem światła jest żarnik – wrażliwy na wstrząsy i skoki napięcia. W palniku znajduje się mieszanka gazów, która ułatwia przeskok łuku elektrycznego, emitującego światło pod wpływem wysokiego napięcia (ok. 30–40 tys. V). Dlatego też „ksenony” mają własne źródła zasilania – przetwornice, które generują bardzo wysokie napięcie. Dzięki temu lampy nie są tak wrażliwe na wahania napięcia w instalacji elektrycznej samochodu.

Niebezpieczne modyfikacje

Skala tego „procederu” jest dziś chyba mniejsza niż jeszcze kilka lat temu, ale wciąż można kupić zestawy do „konwersji” reflektorów halogenowych na ksenonowe. Wszystkim, którzy rozważają taką modyfikację, zdecydowanie powinno się to odradzić. Powód pierwszy to homologacja. Każda lampa w samochodzie jest homologowana do użytku na drogach publicznych wyłącznie z konkretnym źródłem światła o ściśle określonej mocy – żarówką halogenową lub palnikiem ksenonowym. Dlatego na lampie jest zawsze podany rodzaj źródła światła, z jakim była homologowana i jakie można do niej montować.

Jakakolwiek zmiana sprawia, że reflektor czy lampa traci homologację, a policjant podczas kontroli może zatrzymać dowód rejestracyjny. Warto wiedzieć też, że nawet taka pozornie nieznacząca modyfikacja jak zmiana żarówki świateł pozycyjnych na zamiennik oparty na LED sprawia, że homologację traci cały reflektor. Auto wyposażone w ksenony zamiast żarówek halogenowych nie powinno przejść obowiązkowego badania technicznego. Nie tylko z powodu innego niż homologowane źródła światła, lecz także ze względu na brak wymaganych przepisami systemów samopoziomowania czy spryskiwania (układy te nie są wymagane w przypadku nowych palników ksenonowych D8S, o mniejszej mocy 25 W).

Reklama

Tyle w kwestii zgodności z prawem. Druga strona to technikalia, czyli najprościej rzecz ujmując, niedopasowanie palnika ksenonowego do reflektora. Podczas projektowania lampy najważniejszą rzeczą jest takie umieszczenie źródła światła (czyli w przypadku żarówki jej żarnika), aby możliwie najlepiej współpracowało ono z odbłyśnikiem. A to jest możliwe po umieszczeniu go w jednym, optymalnym z punktu widzenia danego reflektora miejscu. Jeśli założymy inne źródło, np. palnik ksenonowy, znajdzie się on w innej pozycji względem odbłyśnika i światło, zamiast oświetlać drogę, będzie oślepiać kierowców jadących z przeciwka lub będzie padać tuż przed samochodem.

Jest jeszcze druga, bardzo ważna sprawa – dostępne na rynku zestawy HID, służące do wyżej opisanej konwersji, najczęściej nie mają filtra UV. A właśnie ultrafiolet jest tym, co najszybciej niszczy reflektor. Promienie UV powodują żółknięcie tworzyw, matowienie odbłyśnika czy klosza. Światło to powoduje nieodwracalne zmiany w reflektorze i konieczność wymiany. Ponadto zestawy do konwersji na ksenony są różnej jakości, przy montażu może więc dojść do porażenia prądem czy uszkodzenia instalacji elektrycznej samochodu, w tym komputera.

Eksploatacja i wymiana

W trakcie eksploatacji samochodu z wyładowczym źródłem światła kierowca przyzwyczaja się do dużej ilości światła. Wypalanie palnika trwa na tyle długo, że kierowca nie zauważa jego powolnego zużywania się. Z czasem tego światła jest coraz mniej, a pod koniec „życia” palnika jego barwa zmienia się na fioletową czy różową. Takie światło oznacza, że dawno minął już moment, w którym palniki powinno się wymienić. Gdy te objawy zostaną zlekceważone, to odległość między elektrodami palnika będzie się zwiększać, co doprowadzi do migotania takiego źródła światła. Przyjmuje się, że czas wymiany lampy ksenonowej nadszedł, gdy nie widać różnicy między reflektorem ksenonowym a halogenowym czyli inaczej mówiąc, gdy ich strumień światła spadnie o połowę. Niestety ten moment trudno zauważyć, gdyż zmiana nie jest skokowa i zachodzi w długofalowym procesie. Można jednak przyjąć, że palniki powinno się zmieniać co 4–5 lat lub co ok. 120 tys. km. Należy pamiętać, że bardzo ważnym elementem układu ksenonowego są przetwornice, które również tracą z czasem swe parametry pracy – ich żywotność to ok. 10–12 lat. Usterki przetwornicy dość łatwo można wyłapać, zamieniając stronami palniki. Jeśli (mimo zmiany) problem „zostaje” w jednym z reflektorów, oznacza to awarię przetwornicy, jeśli zaś nie – prawdopodobnie uszkodzony jest palnik.

Parametry światła generowanego przez reflektory powinny być sprawdzane podczas obowiązkowego badania technicznego. Tymczasem diagności kontrolują najczęściej tylko to, czy reflektory właściwie oświetlają drogę. A przecież właśnie na ścieżce diagnostycznej łatwo byłoby wyłapać, że strumień świetlny emitowany przez palnik ksenonowy ma za małe natężenie. Warto przy tym zauważyć, że za jakość i ilość światła odpowiadają nie tylko same palniki, lecz także przetwornice, instalacja elektryczna i wreszcie – same reflektory. Może się więc okazać, że po zmianie lamp ksenonowych na nowe, np. takie o podwyższonych parametrach, efekt będzie może zauważalny, ale niższy niż oczekiwany. Trzeba także podkreślić fakt, że nowe lampy ksenonowe nie świecą od początku pełnym światłem. Potrzebują czasu, by osiągnąć 100% możliwości. Ten proces trwa ok. 30 h – i dopiero wtedy stabilizuje się temperatura barwowa oraz ilość światła generowanego przez palnik. Od tego momentu następuje bardzo powolny spadek strumienia świetlnego, jak i zmiana barwy. Dlatego też palniki najlepiej wymieniać parami, nawet jeśli wydaje się, że awarii uległ tylko jeden. Zmiana pojedynczej lampy spowoduje wyraźną różnicę w parametrach między reflektorami i droga nie będzie należycie oświetlona.

Ksenon dobrany do preferencji kierowcy

Lampy ksenonowe wymieniamy rzadko, dobrze więc zainwestować w ich jakość i dobrać je pod kątem preferencji danego kierowcy. Obecnie duża część kierowców kieruje się przy wyborze źródeł światła dodatkowymi parametrami, a producenci, chcąc sprostać ich oczekiwaniom i potrzebom, oferują wiele typów palników. Oprócz palników odpowiadającym palnikom fabrycznym dostępne są palniki z przesunięciem barwowym – emitujące światło, które jest biało-niebieskie. Należy tu pamiętać o tym, że najwyższa dopuszczalna przepisami temperatura barwowa światła ksenonowych reflektorów samochodowych wynosi 5000 K po 12 h pracy. Aby działać w zgodzie z przepisami warto wybrać markowy produkt, którego temperatura barwowa nie przekracza wartości dopuszczalnych normami ECE. Markowe produkty także emitują więcej światła (nawet o 20%), niż produkty bezfirmowe lub podrabiane. To przekłada się na większy zasięg reflektorów oraz nawet o 70% lepsze oświetlenie najważniejszych partii drogi.
 

Reklama

Tagi artykułu

Zobacz również

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę
Reklama